Archiwum miesiąca: marzec 2021

Dzień życzeń

Czuję się rozpieszczona. Dostałam bukiecik urodzinowych życzeń od tak wielu osób, że ledwo się mieści w wazonie na stole. Pyszni się kolorem, ciepłem i życzliwością. To takie przyjemne! Nagadałam się dzisiaj za wszystkie milczące dni ostatniego czasu i naesemesowałam jak dzika. W składaniu życzeń najbardziej lubię to zatrzymanie się na chwilę myślą przy osobie, która… Dowiedz się więcej »

Ucieczki

Czasem mam ochotę wyjść z własnego życia. Zatrzasnąć drzwi i na paluszkach, chyłkiem ciszkiem, uciec w bliżej nie określonym kierunku. Udawać, że mnie nie było, a jeśli nawet byłam, to już mnie nie ma. Wyprowadziłam się. To nie tak, że mam słabe życie. Zazwyczaj je lubię i to nawet bardzo. Są jednak sytuacje, które wykurzają… Dowiedz się więcej »

Kimchi przepis

Jeśli jakaś potrawa była tej zimy podstawą mojego żywienia, to zdecydowanie była nią kimchi. Jadłam ją na śniadanie, obiad i kolację. Miałam na nią bezustanną chęć, co tłumaczę sobie tym, że zawiera ona coś, czego mój organizm zimową porą mocno pożąda. Jak tylko zrobiło się kilka prawdziwie wiosennych dni z +10 na termometrze, moja ochota… Dowiedz się więcej »

Od pętli do pętli

Codziennie łudzę się, że zalegnę w moim rogu łóżka z kaloryferem, poduszką i telefonem jakoś wcześniej, co sprawi, że poczęstuję ciebie, mój miły czytelniku, jakimś literackim rarytasem pełnym werwy, wigoru i sił witalnych. Tymczasem życie i moje dzieci przewidują dla mnie co wieczór zgoła inne zadania niż wieczorny relaks pisarski podczas ich snu (dzieci) i… Dowiedz się więcej »

Zanikanie

Światła zgasły, a ja zagrzebałam się w mroku jak dżdżownica w ziemi. Czuję wilgotny zapach piasku i mokrych kamieni nocy. Ziarna mroku wciskają mi się za koszulę i drażnią oczy tak, że muszę je co chwilę pocierać. Szczypią od oparów czarnego dymu, który snuje się po pokoju jak nieproszony gość. Zanurzam się w senność jak… Dowiedz się więcej »

Wrota wyobraźni

Są takie wieczory, kiedy mam ochotę polatać. Nie chce mi się pisać o sobie, o tym co myślę i czuję, tylko po prostu wejść w któryś z wyobrażonych światów. To jest naprawdę niesamowite. Moje pisanie tu, na blogu potrafi mnie przenieść gdzie indziej. Mogę zdjąć z siebie ciało jak skorupkę i przez ekran, jak przez… Dowiedz się więcej »

Moja pierwotna

Dzisiejszy dzień jest piątym z serii całodziennego przebywania z dziećmi. Nie wiem jak dzieci, ale ja na pewno zaliczam kryzys. Z rodzaju takich, co to każą sobie coraz częściej wyobrażać wrzask. Czysty, wysoki i na całe gardło. Krzyk kobiety pierwotnej, która we mnie drzemie, a czasem się wybudza. Zawsze z ochotą na ekspresję gardła, strun… Dowiedz się więcej »

Sprzeczne zgodności

Za oknem wicher rozhuśtuje czupryny drzew jakby chciał im zmienić całkowicie fryzury. Drzewa się gną i wiją, zdobywają na elastyczność baletnicy, o którą nigdy bym ich nie podejrzewała. Zazwyczaj sprawiają wrażenie dość kostyczne i trwałe. A dziś prezentują piruet za piruetem i jeszcze więcej piruetów. Piruetowy obłęd drzewny. Rozhuśtanie totalne. Obok mnie, na łóżku śpi… Dowiedz się więcej »

Hipochondria okołomyślowa

Jeśli dziś mam coś jeszcze napisać, to tylko o mroku, senności, cieniach. Nie ma we mnie nic poza ciemnością wieczoru. Może odrobina zmęczenia. Ból głowy. Choć może to tylko wymówka. Może po prostu mi się nie chce, a nie snuje. Proszę pani, ja dzisiaj pisać nie mogę, bo leżę i już nie myślę. Cierpię na… Dowiedz się więcej »