Archiwum miesiąca: kwiecień 2022

Poranek w deszczu

Wiosenny deszcz kapie mi w duszę rozrzewnieniem. Spływa po zielonych listkach niosąc smutek i słodycz, zachwyt i ból, tęsknotę. Przyciskam czoło do szklanej tafli okna i przez chwilę czuję wilgoć na policzku, zapach ziemi i pierwotny krzyk narodzin. W kuchni mam ciepło, czajnik paruje obietnicą herbaty, a deszcz zmywa zimę z chodników. Czuję ulotność świata.… Dowiedz się więcej »

Dni z przesunięciem

Niektóre dni dzieją się z pewnym przesunięciem, jakbym nie potrafiła za nimi nadążyć. Ledwo się zaczną, tym porannym zgrzytem przebudzenia, a już pora na zamykanie oczu i działań, odkładanie planów na górną półkę w łazience i mycie zębów. W takie dni wszystko odbywa się w niedoczasie i jeśli nawet nigdzie mi nie spieszno, to co… Dowiedz się więcej »

Dziękuję

Dziś wpadam tu na chwilkę. Tak tylko powiedzieć, że każdy, kto czyta moje zapiski jest dla mnie ważny. Często o tym myślę, a chyba nigdy nie pisałam. To bardzo wyjątkowe, że poświęcasz swój czas i myśli na to, co mam w głowie. Że tu zaglądasz, że na chwilę wpadasz do mojego świata. Dzięki Tobie czuję,… Dowiedz się więcej »

Wędrujący

Wędrowali przez bezkresne przestrzenie, a droga paliła im stopy żwirem i długością. Szli czujnie, z mozołem, przemierzając kawałki ziemi jak centymetr krawiecki płótno. Krok za krokiem, pole za polem i góra za górą. W mroźne dni ich oddechy parowały w powietrzu wybijając bezgłośny rytm marszu. Wzlatywał ku niebu i rozmywał się wśród chmur albo skraplał… Dowiedz się więcej »

Monety nocy

Niektóre opowieści nie dają się wypowiedzieć i zapadają w duszę. Tłoczą się w mrocznych zakamarkach szepcząc senne koszmary lub niespokojne baśnie. Kiedy zamykam oczy, czuję ich ciężar i słyszę wołanie. Choć może po prostu ponosi mnie wyobraźnia. Są noce, w których sennych oddechach można popłynąć wzdłuż krawędzi ciemności. Poczuć przez chwilę głębię oceanu ciszy, w… Dowiedz się więcej »

Strach

Dziś rano, kiedy się przebudziłam, na moim łóżku siedział strach. Wpatrywał się we mnie swoimi wielkimi oczami i czekał. W pierwszym momencie odepchnęłam go od siebie ze wszystkich możliwych sił i znów zamknęłam oczy. Chciałam się odobudzić. Strach jednak znalazł już do mnie ścieżkę i sączył się do wnętrza przez zaciśnięte powieki. Obejmował klatkę piersiową… Dowiedz się więcej »