Fonia miasta
Są takie dni, które przypominają makaron spaghetti. Ciągną się, plączą, a potem znienacka kończą błyskawicznym zassaniem i zostaję z ciszą, ciemnością i odgłosami za oknem. Lato ma swoje dźwięki. Szczególnie nocne, które wpadają przez uchylone okna jak kauczukowa piłeczka. Odbijają się od ścian i sufitu mieszkania w sobie tylko zrozumiałej trajektorii echa, pogłosu, zbliżania się… Dowiedz się więcej »