Styczeń

przez | 1 stycznia 2022

Nie jestem mistrzem świętowania. Zrozumiałam to niedawno, a teraz się dziwię, że wcześniej tego nie wiedziałam. Może nie tyle zrozumiałam, co usłyszałam. Wysłuchałam siebie. I zaakceptowałam.

Przez wiele lat zagłuszałam swoje wewnętrzne głosy. Chciałam być inna niż jestem. Nakazywałam ciału i sercu czuć inaczej, niż czuły.

Teraz staram się ich słuchać, zamiast im nakazywać. Jestem ogromnie wdzięczna, że mogłam się tego nauczyć.

Czasem trudne ścieżki prowadzą do miejsc pełnych pięknych widoków, a własne słabości i upadki pomagają odnaleźć wolność i harmonię.

Każdego dnia poznaję się na nowo. Niektóre rzeczy już wiem, ale niektóre wciąż odkrywam. Z niektórymi mi po drodze, inne bywają trudne. A jednak z każdym kolejnym rokiem staję się dla siebie kimś bliższym, niż byłam rok temu.

Czasem strasznie błądzę.

A czasem tak bardzo się odnajduję.

Jedno i drugie jest całkiem w porzo. Z jednym i drugim bywa mi różnie. I to też jest dobre.

Ostatnio GPS wywiózł nas w pole, dzięki czemu nie dostaliśmy mandatu. Cytryna z pestki wyrosła, choć nie wierzyłam, że wyrośnie. Moje dzieci przez godzinę bawiły się razem, bez urywania głów, a nawet trochę się przy tym śmiały. Uwielbiam ten dziecięcy śmiech.

Drobne zdarzenia, całe życie.

Nowy rok, kolejny dzień.

Znów styczeń. Inny, a przecież taki sam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *