{"id":9744,"date":"2021-08-19T21:53:59","date_gmt":"2021-08-19T19:53:59","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=9744"},"modified":"2021-08-19T21:54:00","modified_gmt":"2021-08-19T19:54:00","slug":"wypoczynek-z-upiorem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/08\/19\/wypoczynek-z-upiorem\/","title":{"rendered":"Wypoczynek z upiorem"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cdy czasem spotyka jakiego\u015b upiora. Dlatego, by\u0107 mo\u017ce, nie by\u0142em zdumiony tak bardzo, kiedy spotka\u0142em swojego. Mo\u017ce po prostu nie od razu zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce to upi\u00f3r. By\u0142 taki ludzki! <\/p>\n\n\n\n<p>Wyjecha\u0142em na kilka dni nad morze. By\u0142 \u015brodek zimy, ale ja w\u0142a\u015bnie zim\u0105 lubi\u0119 morze. Zatrzyma\u0142em si\u0119 w ma\u0142ym pensjonacie, w kt\u00f3rym by\u0142em po raz pierwszy. Chyba kto\u015b mi poleci\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszego dnia na \u015bniadanie zszed\u0142em bardzo wcze\u015bnie. Wzi\u0105\u0142em jajecznic\u0119 i chleb i usiad\u0142em przy oknie, by spogl\u0105da\u0107 w morze. By\u0142o wzburzone. Nawet przez okno s\u0142ysza\u0142em jego gniewny szum. <\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017ce dlatego nie zwr\u00f3ci\u0142em uwagi, kiedy do sali wszed\u0142 inny, zimowy wczasowicz. A\u017c podskoczy\u0142em, kiedy zaszura\u0142 krzes\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142em pana przestraszy\u0107. &#8211; powiedzia\u0142. A ja mu uwierzy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Wygl\u0105da\u0142 blado i pomy\u015bla\u0142em, \u017ce przechodzi tu, nad morzem, jak\u0105\u015b rekonwalescencj\u0119. Mo\u017ce jakie\u015b problemy z oddychaniem. Zagadn\u0105\u0142em jednak neutralnie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Morze dzi\u015b wzburzone.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak zawsze przy czerwonym ksi\u0119\u017cycu &#8211; Odpowiedzia\u0142 nieznajomy, a ja uzna\u0142em, \u017ce mo\u017ce nie wszystko z nim w porz\u0105dku. U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 wi\u0119c tylko i pospiesznie doko\u0144czy\u0142em \u015bniadanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego dnia nie spotka\u0142em go ju\u017c wi\u0119cej, ale te\u017c nie szuka\u0142em. Wola\u0142em unika\u0107 towarzystwa, bo zazwyczaj mnie ono m\u0119czy. Musz\u0119 si\u0119 skupia\u0107 na tym, co kto\u015b m\u00f3wi, nawet je\u015bli mnie to w og\u00f3le nie interesuje. Wol\u0119 w\u0142asne my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzie\u0144 up\u0142yn\u0105\u0142 szybko, jakby nadmorski wiatr przesypywa\u0142 piasek szybciej w klepsydrze codzienno\u015bci. Poszed\u0142em wcze\u015bnie spa\u0107 i spa\u0142em g\u0142\u0119boko. Ksi\u0119\u017cyc, kt\u00f3ry wisia\u0142 nade mn\u0105 mia\u0142 kolor bladego z\u0142ota. Specjalnie sprawdzi\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia, kiedy zszed\u0142em na \u015bniadanie, by\u0142em gotowy na spotkanie z wczorajszym go\u015bciem. Tymczasem nie przyszed\u0142, co nawet mnie troch\u0119 rozczarowa\u0142o. Mo\u017ce nie przepadam za towarzystwem, jednak jeszcze bardziej nie lubi\u0119, gdy dzieje si\u0119 inaczej, ni\u017c zaplanowa\u0142em. <\/p>\n\n\n\n<p>Zabawi\u0142em przy herbacie chwil\u0119 d\u0142u\u017cej, licz\u0105c na to, \u017ce nieznajomy zaspa\u0142 lecz nadal go nie by\u0142o. W ko\u0144cu machn\u0105\u0142em na to wszystko r\u0119k\u0105 i wyszed\u0142em ze \u015bniadaniowej sali. <\/p>\n\n\n\n<p>Po drodze mija\u0142em w\u0142a\u015bcicielk\u0119 pensjonatu. Przywitali\u015bmy si\u0119 uprzejmie i pchni\u0119ty jak\u0105\u015b nie znan\u0105 mi dot\u0105d ciekawo\u015bci\u0105 spyta\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ten blady pan ju\u017c wyjecha\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bcicielka spojrza\u0142a na mnie conajmniej dziwnie. Takimi mocno zaokr\u0105glonymi oczami. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale o kim pan m\u00f3wi? Opr\u00f3cz pana i mnie nie ma tu nikogo. &#8211; Odpowiedzia\u0142a zdumiona.- Wszyscy go\u015bcie dawno temu wyjechali i d\u0142ugo jeszcze nie przyjad\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017ce mi si\u0119 zdawa\u0142o, ale us\u0142ysza\u0142em w jej g\u0142osie co\u015b na kszta\u0142t strachu. Mo\u017ce przestraszy\u0142a si\u0119 mnie, a mo\u017ce czego\u015b innego. Niemniej odpu\u015bci\u0142em temat, cho\u0107 nabra\u0142em pewnych podejrze\u0144, co do r\u00f3wnowagi psychicznej w\u0142a\u015bcicielki. W ko\u0144cu dobrze pami\u0119ta\u0142em wczorajszego go\u015bcia, jego twarz, g\u0142os, a nawet ubranie. Po\u017cegna\u0142em si\u0119 i wyszed\u0142em na dw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego dnia zn\u00f3w wia\u0142 zimny i porywisty wiatr. Chmury wisia\u0142y nisko, przez co \u015bwiat wydawa\u0142 si\u0119 przyciemniony, mimo wczesnej godziny. Poszed\u0142em w stron\u0119 morza, kt\u00f3re szumia\u0142o, wy\u0142o i pe\u0142ne wzburzenia uderza\u0142o w piasek pla\u017cy. Skr\u0119ci\u0142em w lewo i ruszy\u0142em wzd\u0142u\u017c brzegu w stron\u0119 starej latarni morskiej. Lubi\u0142em na ni\u0105 patrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce w oknie latarni \u015bwieci si\u0119 \u015bwiat\u0142o, cho\u0107 by\u0142o to niemo\u017cliwe. Od wielu lat latarnia by\u0142a nieu\u017cywana i zamkni\u0119ta, o czym pierwszego dnia pobytu poinformowa\u0142a mnie w\u0142a\u015bcicielka. Cho\u0107 teraz, po naszej ostatniej rozmowie, nie by\u0142em pewien, czy mog\u0119 wierzy\u0107 w cokolwiek, co pd niej us\u0142ysza\u0142em<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zbli\u017cy\u0142em si\u0119 do latarni, wygl\u0105da\u0142a jak zawsze- na bardzo star\u0105, samotn\u0105 i opuszczon\u0105. Ciemne okna \u015bwieci\u0142y pustk\u0105 oczodo\u0142\u00f3w, a ca\u0142a sylwetka budynku wygl\u0105da\u0142a na przygarbion\u0105. Chyli\u0142a si\u0119 ku morzu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy dostrzeg\u0142em jaki\u015b ruch na schodach, kt\u00f3re prze\u015bwieca\u0142y przez dziur\u0119 w \u015bcianie. Przyznam, \u017ce troch\u0119 mnie to przestraszy\u0142o. A wcale nie jestem boja\u017aliwy. Sumienie mam niczym nie obci\u0105\u017cone, wi\u0119c czego si\u0119 ba\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz jednak poczu\u0142em groz\u0119. Jakby w powietrzu zawis\u0142a gro\u017aba, jak ci\u0119\u017cki worek z piachem, kt\u00f3ry zaraz zleci mi na g\u0142ow\u0119. Naderwane drzwi latarni otworzy\u0142y si\u0119 z impetem i uderzy\u0142y o mur. W czarnej dziurze wej\u015bcia zobaczy\u0142em nieznajomego, kt\u00f3rego spotka\u0142em dzie\u0144 wcze\u015bniej na \u015bniadaniu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale mnie pan wystraszy\u0142! &#8211; krzykn\u0105\u0142em i za\u015bmia\u0142em si\u0119 nerwowo, by roz\u0142adowa\u0107 napi\u0119cie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy zwr\u00f3ci\u0142 twarz wprost na mnie. Dostrzeg\u0142em na bia\u0142ym owalu twarzy oczy o barwie krwi. Widzia\u0142em je wyra\u017anie jak by\u015bmy stali nie dziesi\u0119\u0107, a jeden metr od siebie. W karminowych \u017arenicach odbija\u0142 si\u0119 ksi\u0119\u017cyc. Czerwony.<\/p>\n\n\n\n<p>Wrzasn\u0105\u0142em. I poderwa\u0142em do biegu. <\/p>\n\n\n\n<p>Bieg\u0142em gnany przera\u017ceniem i trwog\u0105, cho\u0107 mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce goni mnie co\u015b wi\u0119cej. Nie \u015bmia\u0142em sprawdzi\u0107. Chcia\u0142em po prostu znale\u017a\u0107 si\u0119 jak najdalej od latarni, morza i tej upiornej postaci o czerwonych oczach. <\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu dobieg\u0142em do pensjonatu. Wpad\u0142em do \u015brodka, zatrzasn\u0105\u0142em drzwi i zatoczy\u0142em si\u0119 na \u015bcian\u0119. Przysiad\u0142em na pod\u0142odze i zaszlocha\u0142em. Czu\u0142em si\u0119 starszy o jakie\u015b dwadzie\u015bcia lat. P\u00f3\u017aniej odkry\u0142em, \u017ce ca\u0142kowicie osiwia\u0142em. Jakbym zanurzy\u0142 g\u0142ow\u0119 w wybielaczu.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bcicielka pensjonatu usiad\u0142a ko\u0142o mnie ze szklank\u0105 wody. Wypi\u0142em kilka \u0142yk\u00f3w, to mnie troch\u0119 uspokoi\u0142o. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Morze dzi\u015b wzburzone&#8230; &#8211; zagadn\u0119\u0142a kobieta. A ja jej odpowiedzia\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak zawsze, przy czerwonym ksi\u0119\u017cycu. <\/p>\n\n\n\n<p>I roze\u015bmia\u0142em si\u0119 ochryple. <\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy czasem spotyka jakiego\u015b upiora. Dlatego, by\u0107 mo\u017ce, nie by\u0142em zdumiony tak bardzo, kiedy spotka\u0142em swojego. Mo\u017ce po prostu nie od razu zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce to upi\u00f3r. By\u0142 taki ludzki! Wyjecha\u0142em na kilka dni nad morze. By\u0142 \u015brodek zimy, ale ja w\u0142a\u015bnie zim\u0105 lubi\u0119 morze. Zatrzyma\u0142em si\u0119 w ma\u0142ym pensjonacie, w kt\u00f3rym by\u0142em po raz\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/08\/19\/wypoczynek-z-upiorem\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-9744","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9744","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9744"}],"version-history":[{"count":28,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9744\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9773,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9744\/revisions\/9773"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9744"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9744"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9744"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}