{"id":9500,"date":"2021-07-22T23:05:14","date_gmt":"2021-07-22T21:05:14","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=9500"},"modified":"2021-07-23T07:16:22","modified_gmt":"2021-07-23T05:16:22","slug":"rozstanie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/07\/22\/rozstanie\/","title":{"rendered":"Rozstanie"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Drzewa ci\u0119\u017ckie od letniej zieleni ko\u0142ysa\u0142y si\u0119 nisko, kiedy Pallo wyszed\u0142 na ulic\u0119. Ich ostry zapach unosi\u0142 si\u0119 w powietrzu, jakby chcia\u0142y oznajmi\u0107 wszystkim swoj\u0105 brzemienno\u015b\u0107. Pallo szed\u0142 szybkim krokiem, jego stopy stuka\u0142y o chodnik rytm pospieszny i niecodzienny. Mija\u0142 bramy budynk\u00f3w, w kt\u00f3rych cieniu co\u015b si\u0119 czai\u0142o, tajemnica, dwuznaczno\u015b\u0107, dzieci\u0119cy \u015bmiech. W g\u0142owie powraca\u0142 obraz Lonni, kt\u00f3ra z p\u00f3\u0142przymkni\u0119tymi oczami opiera si\u0119 o druciane krzes\u0142o i z sennym u\u015bmiechem na twarzy co\u015b m\u00f3wi. Cho\u0107 nie, ten senny u\u015bmiech, to mo\u017ce by\u0142 kiedy indziej, jakiego\u015b dawniejszego lata, kiedy Lonni i on, kiedy jeszcze&#8230; Dzi\u015b mia\u0142a twarz powa\u017cn\u0105, troch\u0119 spi\u0119t\u0105, a troch\u0119 skupion\u0105 i by\u0142a pi\u0119kna w tym skupieniu, tak pi\u0119kna, \u017ce przesta\u0142 s\u0142ucha\u0107, bo i tak wiedzia\u0142, co oznacza to pi\u0119kno i \u017ce nigdy nie b\u0119dzie jego do ko\u0144ca, \u017ce nast\u0105pi w ko\u0144cu ta rozmowa, wi\u0119c skoro nast\u0105pi\u0142a, to napatrzy si\u0119 chocia\u017c ten ostatni raz. I patrzy\u0142. Na lini\u0119 policzk\u00f3w, zarys ust i oczu, na drobne d\u0142onie. Wszystko to by\u0142o takie bliskie i znajome, a teraz utracone. Lonni powiedzia\u0142a wszystko, co chcia\u0142a i wysz\u0142a, zostawiaj\u0105c jego i pust\u0105 szklank\u0119 po piwie na stoliku. Wspomnienie sylwetki na krze\u015ble. Dym z niedogaszonego papierosa w popielniczce. To takie dla niej charakterystyczne, przez chwil\u0119 wype\u0142ni\u0142a sob\u0105 przestrze\u0144, a potem znikn\u0119\u0142a i Pallo nie po raz pierwszy ju\u017c zastanawia\u0142 si\u0119, czy by\u0142a naprawd\u0119, czy mu si\u0119 przy\u015bni\u0142a. Teraz, id\u0105c ulic\u0105 postanowi\u0142, \u017ce mu si\u0119 \u015bni\u0142a. Tak b\u0119dzie \u0142atwiej zapomnie\u0107, pogodzi\u0107 si\u0119, i\u015b\u0107 dalej. Nigdy nie by\u0142a realna, dobrze wiedzia\u0142, \u017ce j\u0105 zmy\u015bli\u0142. Jeszcze wtedy, dawno, kiedy tak bardzo potrzebowa\u0142 znikn\u0105\u0107 ze \u015bwiata, \u017ce spad\u0142 ze sto\u0142ka w tym male\u0144kim barze w centrum. To wtedy zobaczy\u0142 j\u0105 po raz pierwszy, w tej b\u0142\u0119kitnej sp\u00f3dniczce, z anielsk\u0105 twarz\u0105 pe\u0142n\u0105 m\u0142odo\u015bci wyda\u0142a mu si\u0119 snem, mira\u017cem, pijackim uwidzeniem. Patrzy\u0142 w ni\u0105 oszo\u0142omiony, a ona odezwa\u0142a si\u0119 do niego i pomog\u0142a wsta\u0107. Wy\u0142owi\u0142a z otch\u0142ani nie tylko brudnej pod\u0142ogi, ale czarnego wn\u0119trza, kt\u00f3re co i rusz wyci\u0105ga\u0142o po niego swoje macki w tamtym ponurym czasie. Przez t\u0119 chwil\u0119 chcia\u0142 \u017cy\u0107. A teraz&#8230; Teraz potrzebowa\u0142 i\u015b\u0107. Rusza\u0107 nogami, pompowa\u0107 krew przyspieszaj\u0105c, momentami biegn\u0105c, czasem przystaj\u0105c. Przecie\u017c wiedzia\u0142, \u017ce to tak si\u0119 sko\u0144czy. \u017be ta m\u0142odo\u015b\u0107 zapragnie tego, czego on ju\u017c nie chce. Zbyt wiele prze\u017cy\u0142, zbyt wiele widzia\u0142, zbyt wiele wie. A mimo to, zaryzykowa\u0142 wtedy, cho\u0107 wszystko w nim si\u0119 przed ni\u0105 wzbrania\u0142o. Pragn\u0105\u0142 jej, cho\u0107 wiedzia\u0142, a ona wtedy nie uwierzy\u0142a w to, co m\u00f3wi\u0142. Na tym samym krze\u015ble, siedem lat wcze\u015bniej powiedzia\u0142 jej to, co ona dzisiaj. W\u0142asnymi s\u0142owami. Nie musia\u0142 s\u0142ucha\u0107. Zna\u0142 d\u017awi\u0119k i smak tego rozstania ju\u017c wtedy, na samym pocz\u0105tku. Ale\u017c by\u0142 g\u0142upi, \u0142udz\u0105c si\u0119, oszukuj\u0105c, karmi\u0105c tymi chwilami. Zawsze wiedzia\u0142, \u017ce jej nie utrzyma. Prze\u0142yka gorzk\u0105 \u015blin\u0119, przystaje i zapala szluga, zaci\u0105ga si\u0119, jakby pali\u0142 po raz pierwszy, p\u0142uca i m\u00f3zg wype\u0142nia mu dym i przez chwil\u0119 odczuwa przyjemne mrowienie pod powiekami. Mo\u017ce to na\u0142\u00f3g, a mo\u017ce s\u0142o\u0144ce. W ko\u0144cu jest lato. Czas mi\u0142o\u015bci i nocnych szale\u0144stw. Kr\u00f3tkich cieni i sn\u00f3w. Teraz mo\u017ce wr\u00f3ci\u0107 do domu. Tej pustej przestrzeni wype\u0142nionej t\u0119sknot\u0105. Wypierze po\u015bciel i wymiecie z k\u0105t\u00f3w jej zapach. Mo\u017ce nawet co\u015b zje, cho\u0107 nie s\u0142ony popcorn, kt\u00f3ry kojarzy mu si\u0119 ze smakiem ust Lonni. Co\u015b bardziej przyziemnego. Zreszt\u0105 mo\u017ce po prostu po\u0142o\u017cy si\u0119 na pod\u0142odze, zamknie oczy i zn\u00f3w j\u0105 wy\u015bni. <\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Drzewa ci\u0119\u017ckie od letniej zieleni ko\u0142ysa\u0142y si\u0119 nisko, kiedy Pallo wyszed\u0142 na ulic\u0119. Ich ostry zapach unosi\u0142 si\u0119 w powietrzu, jakby chcia\u0142y oznajmi\u0107 wszystkim swoj\u0105 brzemienno\u015b\u0107. Pallo szed\u0142 szybkim krokiem, jego stopy stuka\u0142y o chodnik rytm pospieszny i niecodzienny. Mija\u0142 bramy budynk\u00f3w, w kt\u00f3rych cieniu co\u015b si\u0119 czai\u0142o, tajemnica, dwuznaczno\u015b\u0107, dzieci\u0119cy \u015bmiech. W g\u0142owie powraca\u0142\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/07\/22\/rozstanie\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-9500","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9500","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9500"}],"version-history":[{"count":19,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9500\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9519,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9500\/revisions\/9519"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9500"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9500"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9500"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}