{"id":9169,"date":"2021-07-05T22:35:17","date_gmt":"2021-07-05T20:35:17","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=9169"},"modified":"2021-07-06T06:17:51","modified_gmt":"2021-07-06T04:17:51","slug":"przygoda-podworkowa-w-upalny-dzien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/07\/05\/przygoda-podworkowa-w-upalny-dzien\/","title":{"rendered":"Przygoda podw\u00f3rkowa w upalny dzie\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p>Tego dnia, kiedy zachcia\u0142o mi si\u0119 zobaczy\u0107 Franka by\u0142o naprawd\u0119 upalnie. Powietrze sta\u0142o g\u0119ste i ci\u0119\u017ckie, a s\u0142o\u0144ce zalewa\u0142o ciep\u0142em wszystkie dost\u0119pne przestrzenie. W domu nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 dla siebie miejsca, wi\u0119c wyszed\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Klatka schodowa wyplu\u0142a mnie z ch\u0142odnego wn\u0119trza prosto na rozpalone, betonowe p\u0142yty chodnika. Poczu\u0142em paruj\u0105ce spod st\u00f3p ciep\u0142o i postawi\u0142em pierwszy krok.<\/p>\n\n\n\n<p>Ulica by\u0142a opustosza\u0142a i cicha. Nawet z okien nie dochodzi\u0142y \u017cadne d\u017awi\u0119ki. Wiecie, pomruk telewizora ulatuj\u0105cy zza uchylonych okien, czy ten charakterystyczny d\u017awi\u0119k uderzania \u0142y\u017cki o talerz podczas jedzenia zupy. By\u0142o naprawd\u0119 cicho. <\/p>\n\n\n\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce t\u0119 cisz\u0119 us\u0142ysza\u0142em, cho\u0107 jeszcze wtedy nie zwr\u00f3ci\u0142em na to uwagi. Brak d\u017awi\u0119k\u00f3w jest czasami g\u0142o\u015bny. A tego popo\u0142udnia \u017caden ptak nie skrzecza\u0142, pies nie szczeka\u0142, cz\u0142owiek nie rozmawia\u0142. To by\u0142o og\u0142uszaj\u0105co ciche. Jak wrzask.<\/p>\n\n\n\n<p>Szed\u0142em przez krzycz\u0105ce cisz\u0105 podw\u00f3rko w obj\u0119ciach s\u0142o\u0144ca. Powietrze otula\u0142o mnie swym gor\u0105cym oddechem jak kokonem. By\u0142o mi duszno. <\/p>\n\n\n\n<p>Wyobra\u017ca\u0142em sobie lodowat\u0105 wod\u0119, w kt\u00f3rej powoli si\u0119 zanurzam. G\u00f3rskie jezioro o ch\u0142odnej tafli i szemrz\u0105cy strumie\u0144 w\u015br\u00f3d ska\u0142. Dzi\u0119ki temu mia\u0142em si\u0142\u0119 i\u015b\u0107 dalej. Czu\u0142em zimne krople na policzku i czole. Woda bryzga\u0142a wok\u00f3\u0142&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy pojawi\u0142 si\u0119 skullon. D\u0142ugi, mokry i zimny. Jego wij\u0105ce cia\u0142o wyrzuci\u0142o w g\u00f3r\u0119 chodnikowe p\u0142yty i ziemi\u0119 i wysun\u0119\u0142o si\u0119 g\u0142adko z podziemnego korytarza. Ustawi\u0142 si\u0119 do ataku i zastyg\u0142. Z z\u0119b\u00f3w jadowych co\u015b mu sp\u0142yn\u0119\u0142o na ziemi\u0119. Sycz\u0105c wy\u017c\u0142obi\u0142o dziur\u0119 w betonowej p\u0142ycie. Ssssss&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142em na skullona ca\u0142y wewn\u0119trznie skulony. Przera\u017cenie nie oddaje tego, jak bardzo si\u0119 ba\u0142em. Chcia\u0142em biec, a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej chcia\u0142em znikn\u0105\u0107. Rozmy\u0107 si\u0119 w powietrzu. Zwia\u0107 gdzie pieprz ro\u015bnie. Jak najdalej st\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141uski skullona zachrz\u0119\u015bci\u0142y o beton, kiedy ruszy\u0142 w moj\u0105 stron\u0119. By\u0142 taki mro\u017c\u0105co b\u0142\u0119kitny, \u017ce a\u017c pi\u0119kny. S\u0142o\u0144ce odbija\u0142o si\u0119 w jego ciele i rozpryskiwa\u0142o na wiele drobniejszych blask\u00f3w. D\u0142ugi i rozdwojony j\u0119zyk chowa\u0142 si\u0119 i pojawia\u0142, a szmaragowe oczy przypomina\u0142y klejnoty. Ni\u00f3s\u0142 \u015bmier\u0107 i ch\u0142\u00f3d, ale w jakim stylu!<\/p>\n\n\n\n<p>Przygotowa\u0142em si\u0119 na najgorsze. W my\u015blach po\u017cegna\u0142em tych, kt\u00f3rzy s\u0105 dla mnie wa\u017cni, czyli Franka i kota. Zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce nie rozwiesi\u0142em prania i zn\u00f3w zapomnia\u0142em odda\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 do biblioteki. To mnie zirytowa\u0142o. Strasznie g\u0142upio umiera\u0107 ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105 prania w zamkni\u0119tej pralce i narastaj\u0105cej kary za wypo\u017cyczon\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Zrozumia\u0142em, \u017ce musz\u0119 walczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Skoczy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142em planu ani pomys\u0142u. Nie mia\u0142em poj\u0119cia, co zrobi\u0107. Po prostu skoczy\u0142em na gada, bo to jedyne, co przysz\u0142o mi do g\u0142owy. Zawis\u0142em na jego d\u0142ugiej szyi i \u015bcisn\u0105\u0142em j\u0105 najmocniej, jak potrafi\u0142em. Pod palcemi poczu\u0142em mro\u017c\u0105ce zimno i stal \u0142usek. Gdzie\u015b pod nimi kry\u0142o si\u0119 co\u015b mi\u0119kkiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Skullon zasycza\u0142 przeokropnie i zacz\u0105\u0142 wywija\u0107 swoim cia\u0142em na wszystkie strony. Pr\u00f3bowa\u0142 mnie zrzuci\u0107. Uderza\u0142 mn\u0105 o drzewa, ziemi\u0119 i p\u0142ot otaczaj\u0105cy przedszkole. W\u015bcieka\u0142 si\u0119 i z nozdrzy bucha\u0142a mu para, a b\u0142\u0119kitny pysk si\u0119 zaczerwieni\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem ja trzyma\u0142em si\u0119 z ca\u0142ych si\u0142 szyi potwora. Nie puszcza\u0142em jej mimo uraz\u00f3w i uszkodze\u0144, jakie moje cia\u0142o otrzymywa\u0142o co chwil\u0119. Bola\u0142o mnie wszystko, jednak nie puszcza\u0142em, cho\u0107 r\u0119ce mia\u0142em zdr\u0119twia\u0142e. Czu\u0142em, \u017ce d\u0142ugo ju\u017c nie wytrzymam. B\u00f3l szarpa\u0142 mi ramiona, plecy i ty\u0142 g\u0142owy, kt\u00f3r\u0105 przygrzmoci\u0142em o \u015bcian\u0119 \u015bmietnika, ale wci\u0105\u017c desperacko si\u0119 trzyma\u0142em. Si\u0142 i zaci\u0119to\u015bci dodawa\u0142 mi widok ulubionej koszulki wymi\u0119tolonej i zamkni\u0119tej w pralce. No i ta ksi\u0105\u017cka&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy, kiedy ju\u017c niemal opad\u0142em z si\u0142, co\u015b si\u0119 zacz\u0119\u0142o zmienia\u0107. Czerwie\u0144 obj\u0119\u0142a kolejne partie skullena. Jego ch\u0142\u00f3d zel\u017ca\u0142, a ruchy sta\u0142y si\u0119 jagby mniej intensywne. Nadal sycza\u0142, do tego z nozdrzy bucha\u0142y ju\u017c nie tylko strumienie dymu. Posypa\u0142y si\u0119 iskry. Nagle ca\u0142ym cielskiem wstrz\u0105sn\u0105\u0142 dreszcz, co\u015b w \u015brodku zazgrzyta\u0142o, szyja ostatni raz zarzuci\u0142a mn\u0105 w powietrze i polecia\u0142a na ziemi\u0119. Jakby nast\u0105pi\u0142o w nim zwarcie. Mo\u017ce si\u0119 przegrza\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Gruchn\u0105\u0142em na traw\u0119 i przeturla\u0142em kilka metr\u00f3w od cia\u0142a potwora. Popatrzy\u0142em w niebo, kt\u00f3re nie wiem kiedy, zaci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 chmurami jak zas\u0142onk\u0105. W oddali zagrzmia\u0142o i b\u0142ysn\u0119\u0142o, czer\u0144 nade mn\u0105 p\u0119k\u0142a i lun\u0105\u0142 deszcz. Ch\u0142odny. Ale przyjemny. <\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na skullona. Jego cia\u0142o z sykiem parowa\u0142o w tych miejscach, gdzie dotkn\u0119\u0142a go kropla. Ulatnia\u0142 si\u0119. Znika\u0142. Kiedy ju\u017c znik\u0105\u0142 ca\u0142kowicie, co\u015b us\u0142ysza\u0142em. Pomruk telewizora. A zaraz potem brz\u0119kni\u0119cie \u0142y\u017cki o talerz. Zamkn\u0105\u0142em oczy.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tego dnia, kiedy zachcia\u0142o mi si\u0119 zobaczy\u0107 Franka by\u0142o naprawd\u0119 upalnie. Powietrze sta\u0142o g\u0119ste i ci\u0119\u017ckie, a s\u0142o\u0144ce zalewa\u0142o ciep\u0142em wszystkie dost\u0119pne przestrzenie. W domu nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 dla siebie miejsca, wi\u0119c wyszed\u0142em. Klatka schodowa wyplu\u0142a mnie z ch\u0142odnego wn\u0119trza prosto na rozpalone, betonowe p\u0142yty chodnika. Poczu\u0142em paruj\u0105ce spod st\u00f3p ciep\u0142o i postawi\u0142em pierwszy krok.\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/07\/05\/przygoda-podworkowa-w-upalny-dzien\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-9169","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9169","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9169"}],"version-history":[{"count":45,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9169\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9291,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9169\/revisions\/9291"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9169"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9169"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9169"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}