{"id":7475,"date":"2021-04-16T22:05:07","date_gmt":"2021-04-16T20:05:07","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=7475"},"modified":"2021-04-16T22:05:08","modified_gmt":"2021-04-16T20:05:08","slug":"butlandia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/04\/16\/butlandia\/","title":{"rendered":"Butlandia"},"content":{"rendered":"\n<p>Dawno temu, jakie\u015b milion s\u0142\u00f3w przedtem, w Butlandii, krainie klejem i obcasem s\u0142yn\u0105cej nasta\u0142a wielka i w\u0142adcza Kr\u00f3lowa: So\u0142tysowa Modna. Jej chciwe oczka wielbi\u0142y kraje ze wschodu, twierdz\u0105c, \u017ce lekko sko\u015bne. Jej okr\u0105g\u0142\u0105 twarz wielbi\u0142o s\u0142o\u0144ce r\u00f3wnie okr\u0105g\u0142e, a mo\u017ce nawet ociupink\u0119 mniej. Jej d\u0142onie, mocne i grube uwielbia\u0142a spo\u0142eczno\u015b\u0107 wiejska, przekonana o jej korzeniach z roli i w rol\u0119 roli wierz\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasta\u0142a nagle, niczym b\u0142yskawica, w pe\u0142ni mocy i \u015bwiata istniej\u0105cego, przej\u0119\u0142a ber\u0142o i brzemi\u0119, by d\u017awign\u0105\u0107. Z palcy jej \u015bmign\u0119\u0142o wiele maili, co jeden to bardziej wzniosy i lekki. Co drugi dojmuj\u0105cy. Czelad\u017a d\u017awign\u0119\u0142a si\u0119 od pracy z okrzykiem: Niech \u017byje nam So\u0142tysowa mi\u0142o\u015bciwie i m\u0105drze nam panuj\u0105ca!!<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko to mia\u0142o miejsce 1 wrze\u015bnia 2210.<\/p>\n\n\n\n<p>7.10.10<\/p>\n\n\n\n<p>Pisz\u0119, bo nie wiem, co dalej. Mo\u017cliwe, \u017ce przestan\u0119 by\u0107 pucybutem. Wpad\u0142a So\u0142tysowa, jak mucha brz\u0119cz\u0105ca, wrzeszcza\u0142a. Nie nadajemy si\u0119 do niczego, brak nam bycia jak z\u0142oto, brak nam wszystkiego. Zagrozi\u0142a, \u017ce zwolni. Przera\u017ceni jej mow\u0105 dojmuj\u0105co krzykliw\u0105 dzwonimy w\u0142a\u015bnie do mi\u0142o\u015bciwie nami zarz\u0105dzaj\u0105cej menad\u017cerki- Per\u0142y U\u015bmiechu w\u015br\u00f3d Klamerek- zwanej zazwyczaj po prostu Pere\u0142k\u0105. Wesprze czy zgromi? To pytanie istotne. I czy na pewno mo\u017cna jej zaufa\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie dajemy z siebie wszystkiego. Oto, co powiedzia\u0142a, zrz\u0119da jedna, upuderniczkowana Pere\u0142ka. Nasz\u0105 kiero- hetero Szn\u00f3r\u00f3wk\u0119 B\u0142\u0119kitn\u0105 zjecha\u0142a, za brak bycia i obycia z motywacj\u0105 demotywuj\u0105c\u0105 i zapragn\u0119\u0142a odrobiny zjebu natychmiastowego dla ka\u017cdego z nas, za cokolwiek. Sznur\u00f3wka, jako jednostka porz\u0105dna, ale jednak podrz\u0105dna skl\u0119\u0142a \u015bwiat ten, na czym stoi i uzna\u0142a, \u017ce on ju\u017c nie tyle stoi, co g\u0142ow\u0105 zwisa niczym zad urwisa. Nie rymuj\u0119, cytuj\u0119. Kiero jest okay, co niestety wr\u00f3\u017cy jej kr\u00f3tkie \u017cycie w Butlandii, krainie naszej pi\u0119knej, acz oblanej \u017carem wizji So\u0142tysowego snu.<\/p>\n\n\n\n<p>Sen So\u0142tysowej Modnej<\/p>\n\n\n\n<p>\u015ani\u0142y jej si\u0119 szpilki rozsypane w pude\u0142ku. Pude\u0142ko by\u0142o z plastiku, szpilki metalowe. Nagle zacz\u0119\u0142y podskakiwa\u0107, wirowa\u0107, szale\u0107, jakby chcia\u0142y od wewn\u0105trz wyrwa\u0107 si\u0119 z jarzma pude\u0142ka, napieraj\u0105ce i ostre. I wtedy w\u0142a\u015bnie ona, So\u0142tysowa Modna w stroju nadzwyczaj skromnym (obuwie sportowe i d\u017cinsy) otwar\u0142a owo pude\u0142ko jednym gestem, zamaszystym i pewnym. A szpilki dzi\u0119kczynne lecz wznios\u0142e ustawi\u0142y si\u0119 szpalerem i w\u0142asn\u0105 nog\u0105 jej zasalutowa\u0142y (nie wnikajmy tu w prawa fizyki, pami\u0119tajmy, \u017ce to tylko sen). So\u0142tysowa na w\u0142a\u015bnie t\u0119 chwil\u0119 zaniem\u00f3wi\u0142a z rozkoszy, na kt\u00f3r\u0105 czeka\u0142a ca\u0142e \u017cycie i krzykn\u0119\u0142a gromko: Za mn\u0105 podw\u0142adni, z\u0142ote jutro nale\u017cy do nas. I poszli. Na czele sz\u0142a ona, Wielka Przewodniczka, w swych adidasach r\u00f3wnie wielkich, co bia\u0142ych, za ni\u0105 zast\u0119py wiernych, r\u00f3wno, w szeregu i w p\u0105sowym u\u015bmiechu. Mechanicznie, czysto i przede wszystkim z ide\u0105. Jastrz\u0105b, kt\u00f3ry kr\u0105\u017cy\u0142 nad r\u00f3wnin\u0105 sta\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119 jej przenikliwymi oczami i ujrza\u0142a: szeregi p\u0142askich, metalowych g\u0142\u00f3wek ci\u0105gn\u0105cych si\u0119 kilometrami, w jednym rytmie i w pe\u0142nej symbiozie. Stukot szpilek o trotuar wyda\u0142 si\u0119 jej najpi\u0119kniejsz\u0105 melodi\u0105 \u017cycia i w tej w\u0142a\u015bnie chwili postanowi\u0142a na przysz\u0142o\u015b\u0107 zrzuci\u0107 z n\u00f3g jak\u017ce wygodne adidasy i przerzuci\u0107 si\u0119 na eleganckie obuwie. Wszystko to trwa\u0142o zaledwie chwil\u0119, jak\u017ce jednak wznios\u0142\u0105 i pi\u0119kn\u0105, kiedy dotar\u0142o do jej okr\u0105g\u0142ej g\u0142\u00f3wki, kim\u017ce chce by\u0107 i jak\u017ce wielk\u0105 mo\u017ce. Zast\u0119py maszerowa\u0142y, a ona wznosi\u0142a si\u0119 nad nimi na jastrz\u0119bich skrzyd\u0142ach niczym Nike z Samotraki z rozrzuconymi w\u0142osami i porzuconym adidasem u boku. Obudzi\u0142a si\u0119. Nasta\u0142a w Butladii. A wraz z jej nastaniem nasta\u0142 czas Z\u0142otego Jutra.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>2.11.10<\/p>\n\n\n\n<p>Zn\u00f3w pisz\u0119, bo mam chwil\u0119 przerwy od zachwalania flek\u00f3w, platform i koturn\u00f3w, towaru wyj\u0105tkowego w\u0142a\u015bnie tu, w sercu naszej Butlandii. Afera zn\u00f3w, odk\u0105d nasta\u0142a So\u0142tysowa ko\u0144ca afer nie wida\u0107. Ostatnio wpad\u0142a i zagrozi\u0142a, \u017ce nas \u015bci\u0105\u0107 ka\u017ce albo wbi\u0107 na pal. Boimy si\u0119, a jak\u017ce. Kobieta, kt\u00f3ra my\u015bli o palu, na st\u00f3w\u0119 jest niedopukana, a to zawsze bywa niebezpieczne. Kilku ju\u017c przyp\u0142aci\u0142o to \u017cyciem. M\u00f3j kuzyn, pucybut od pokole\u0144, jako i ja, kilka dni temu znikn\u0105\u0142 bez \u015bladu z miejsca pracy. S\u0142yszy si\u0119 o innych, kt\u00f3rzy wyszli i ju\u017c nie wr\u00f3cili. Ja p\u00f3ki co, nie zdradzam si\u0119 z tym, \u017ce my\u015bl\u0119. Dyplom z Uniwersytetu spu\u015bci\u0142em w szalecie miejskim na rogu Sobieszczaka i Bonifacego. No i nosz\u0119 modny uniform z ma\u0142ym znaczkiem na piersi. Znaczek jest wymagany, zrodzi\u0142 si\u0119 z wizji So\u0142tysowej Modnej, kt\u00f3r\u0105 prze\u017cy\u0142a na balu maturalnym Technikum Gastronomicznego podczas po\u017cerania pikli z szalotk\u0105 i serem kozim.<\/p>\n\n\n\n<p>Wizja So\u0142tysowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie wyka\u0142aczki wyskoczy\u0142y ze swych koreczkowych uniform\u00f3w. Spojrza\u0142y na ni\u0105, So\u0142tysow\u0105, z uwielbieniem w swych wyka\u0142aczkowych oczkach. So\u0142tysowa, w swej czarnej jak w\u0119giel sukience, zwanej w niekt\u00f3rych kr\u0119gach ma\u0142\u0105 czarn\u0105, mrugn\u0119\u0142a do nich swym sko\u015bnym oczkiem umiejscowionym po prawej stronie jej okr\u0105g\u0142ej i lekko zapuchni\u0119tej twarzy. I roze\u015bmia\u0142a si\u0119 perli\u015bcie, \u015bmiechem ci\u0119\u017ckim i charcz\u0105cym, roze\u015bmia\u0142a si\u0119 do \u0142ez. A wok\u00f3\u0142 niej, pe\u0142nej \u015bmiechu i wzgardy dla \u015bwiata tego przewrotnego, uformowa\u0142 si\u0119 zwarty dwuszereg z drewienek i plastiku uderzaj\u0105co podobnego do miliona ma\u0142ych szabelek. Ona sama, So\u0142tysowa, zacz\u0119\u0142a rosn\u0105\u0107 w g\u00f3r\u0119 na piramidalnym stosie korniszon\u00f3w i szalotek, wznosi\u0107 si\u0119 ku przestrzeni kosmicznej, coraz wy\u017cej i dalej, coraz pr\u0119dzej, by dosi\u0119gn\u0105\u0107 gwiazd. \u0141zy sp\u0142ywa\u0142y po jej napuchni\u0119tych policzkach, \u015bmiech perlisty drga\u0142 w niej ca\u0142ej, wibrowa\u0142 rozkosznie, a stos korniszon\u00f3w pod jej stopami obutymi w klasyczne cz\u00f3\u0142enka na \u015brednim obcasie, r\u00f3s\u0142 i p\u0119cznia\u0142, i unosi\u0142 j\u0105 w wielokrotno\u015b\u0107 czasu i przestrzeni ku zapomnieniu, ku wszech\u015bwiatu. Zapach octu by\u0142 coraz bardziej rozkoszny, miesza\u0142 si\u0119 z zapachem jej perfum pi\u017cmowych, jej cia\u0142a i pr\u0119dzej ni\u017c ona wznosi\u0142 si\u0119 ku wy\u017cynom, ku niebu pe\u0142nemu gwiazd i miliarda l\u015bnie\u0144. Wyka\u0142aczki kroczy\u0142y za ni\u0105, zwarte i gotowe, wybija\u0142y r\u00f3wny rytm swymi drewnianymi st\u00f3pkami, przytupywa\u0142y plastikowymi ostrzami, tuk- tuk, tuk- tuk, tuk-tuk. Nagle z nieba osi\u0105galnego, z tej przestrzeni odkrytej i bliskiej, wy\u0142oni\u0142 si\u0119 cie\u0144 dwuro\u017cny i pocz\u0105\u0142 zbli\u017ca\u0107 si\u0119. So\u0142tysowa umilk\u0142a, \u015bmiech jej straci\u0142 na charkotliwo\u015bci, d\u0142o\u0144 podobna do \u0142opaty zacisn\u0119\u0142a w pi\u0119\u015b\u0107 oczekiwania na cios. Cie\u0144 zbli\u017ca\u0142 si\u0119 powoli, na ko\u0144cach rog\u00f3w l\u015bni\u0142y gwiazdy, utkana jakby z kolc\u00f3w, a nie w\u0142osia, br\u00f3dka dr\u017ca\u0142a. Podszed\u0142 do niej i ujrza\u0142a go w pe\u0142nej jasno\u015bci umys\u0142u swego zazwyczaj zasnutego. By\u0142 bia\u0142y jak \u015bnieg. Spojrza\u0142 na ni\u0105 swymi w\u0142adczo- br\u0105zowymi oczami, po\u0142o\u017cy\u0142 ow\u0142osione rami\u0119 na jej ramieniu i westchn\u0105\u0142. A potem odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i odszed\u0142 drog\u0105 mleczn\u0105 za horyzont. D\u0142ugo jeszcze za nim unosi\u0142 si\u0119 przeci\u0105g\u0142y meeeeeek i stukot oficerskich but\u00f3w nazutych na raciczki. So\u0142tysowa w natchnieniu przeogromnym zrozumia\u0142a, kim i czym by\u0142, Koz\u0142em w Butach. A potem znik\u0142, a ona ockn\u0119\u0142a si\u0119 i powr\u00f3ci\u0142a na bal, na kt\u00f3rym nie chcia\u0142 z ni\u0105 ta\u0144czy\u0107 nikt. W zaci\u015bni\u0119tej d\u0142oni wci\u0105\u017c trzyma\u0142a wyka\u0142aczk\u0119, z\u0142aman\u0105 w p\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak go zapami\u0119ta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>So\u0142tysowa Modna, zwana te\u017c cz\u0119sto Saperk\u0105 lub Miot\u0142\u0105, co wynika\u0142o z racji jej pochodzenia, nie autorytetu, rz\u0105dzi\u0142a \u017celazn\u0105 r\u0119k\u0105. Jej krwistoczerwone sztandary z wyka\u0142aczk\u0105 prze\u0142aman\u0105 na p\u00f3\u0142 ozdabia\u0142y najistotniejsze budynki w ca\u0142ym mie\u015bcie. Je\u015bli szed\u0142e\u015b Marsza\u0142kowsk\u0105 do centrum, z daleka ju\u017c migota\u0142 ci sztandar, zawieszony nad Saw\u0105, daj\u0105cy poczucie jasno\u015bci i rzeczywisto\u015bci zastanej. Z ka\u017cdego g\u0142o\u015bnika na rogu unosi\u0142 si\u0119 hymn, napisany przez wybitnego piewc\u0119, kiedy\u015b obuwia, a obecnie naszej drogiej i jak\u017ce uroczej Panuj\u0105cej.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>O So\u0142tysowo Wielka<br>Modna\u015b ty i pi\u0119kna<br>Usta me wielbi\u0105 Ci\u0119<br>Rozs\u0105dek podziwia<br>Na wszystko si\u0119 kln\u0119<br>Ty\u015b kr\u00f3lowa prawdziwa<br>O So\u0142tysowo, oooo<\/p>\n\n\n\n<p>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<br>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<br>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<\/p>\n\n\n\n<p>Oooooooooo<\/p>\n\n\n\n<p>O So\u0142tysowo nadobna<br>Urocza\u015b ty i wiotka<br>Daj\u0119 ci me rami\u0119 na wieki<br>Na wszystko si\u0119 kln\u0119<br>Podtrzyma<br>Gdy opadn\u0105 powieki<br>O So\u0142tysowo, oooo<\/p>\n\n\n\n<p>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<br>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<br>Rz\u0105d\u017a i b\u0105d\u017a<\/p>\n\n\n\n<p>Oooooooooooo<\/p>\n\n\n\n<p>12.11.2010<\/p>\n\n\n\n<p>Wyrok na Sznur\u00f3wk\u0119 zosta\u0142 podpisany. Ma zosta\u0107 \u015bci\u0119ta rykoszetem na placu Defilad, po defiladzie z okazji \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia. Egzekucja ma doda\u0107 nam \u015bwi\u0105tecznego ducha i zmotywowa\u0107 do pr\u0119\u017cnej i bardziej wydajnej pracy w roku nast\u0119pnym.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko potoczy\u0142o si\u0119 niezwykle sprawnie i szybko:<\/p>\n\n\n\n<p>Z rana wpad\u0142a Pere\u0142ka z u\u015bmiechem swym klamerkowym przyklejonym do twarzy niczym nietoperz, kt\u00f3ry si\u0119 zanadto rozp\u0119dzi\u0142 i w pe\u0142nym impecie, z rozwianym skrzyd\u0142em pacn\u0105\u0142 o twarz. Wraz z ni\u0105 nawiedzi\u0142a nas Ksi\u0119\u017cniczka Minka na szpilkach, dziecko jeszcze prawie, ale ju\u017c w pe\u0142ni si\u0142 oddane sprawie i w So\u0142tysowej sw\u00f3j lepszy \u015bwiat widz\u0105ca. Rejwachu narobi\u0142y, nadokazywa\u0142y, a potem zamkn\u0119\u0142y drzwi na zaplecze, sk\u0105d po chwili wyprowadzi\u0142y skut\u0105 sznur\u00f3wk\u0105 Sznur\u00f3wk\u0119. Sznur\u00f3wka sz\u0142a spokojnie, to fakt. Mo\u017cliwe, \u017ce kop szpilk\u0105 w czo\u0142o (wci\u0105\u017c by\u0142o wida\u0107 \u015blad fleka nad lewym okiem) uspokaja. Gdzie j\u0105 wywioz\u0142y? Tego nie wie nikt, podobno jest takie miejsce w Butlandii, gdzie zsy\u0142aj\u0105 opornych, ale o tym si\u0119 nie m\u00f3wi, zgodnie z jedn\u0105 z dziesi\u0119ciu dyrektyw So\u0142tysowej Modnej, mi\u0142o\u015bciwie i w\u0142adczo nam panuj\u0105cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziesi\u0119\u0107 Dyrektyw So\u0142tysowej Modnej:<\/p>\n\n\n\n<ol class=\"wp-block-list\" type=\"1\"><li>Wierz w So\u0142tysow\u0105 swoj\u0105.<\/li><li>Wierz w Z\u0142ote Jutro i pracuj na nie dzi\u015b.<\/li><li>Pracuj bez wytchnienia, nawet kiedy \u015bpisz.<\/li><li>B\u0105d\u017a modny, jako i W\u0142adczyni twoja.<\/li><li>Nie pytaj, po prostu zaufaj.<\/li><li>Nie dyskutuj o tym, co niewygodne.<\/li><li>Poka\u017c, \u017ce potrafisz rozwia\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci.<\/li><li>Prezentuj korzy\u015bci.<\/li><li>B\u0105d\u017a butem, skoro pracujesz z butami.<\/li><li>Znak Wyka\u0142aczki prezentuj zawsze godnie i z podniesionym czo\u0142em.<\/li><\/ol>\n\n\n\n<p>So\u0142tysowa Modna, mimo \u017ce przej\u0119ta sw\u0105 rol\u0105 i serce swe w ow\u0105 rol\u0119 wk\u0142adaj\u0105ca, nie unikn\u0119\u0142a, niestety, drobnych i niemi\u0142ych incydent\u00f3w ze strony dysydent\u00f3w. Tak to ju\u017c jest, \u017ce ka\u017cdy, nawet najlepszy w\u0142adca, spotyka si\u0119 z ci\u0105g\u0142ym i nieustannym rzucaniem k\u0142\u00f3d pod nogi. I cho\u0107by serce jego na d\u0142oni mocnej i saperskiej le\u017ca\u0142o, cho\u0107by dniem i noc\u0105 sw\u00f3j wk\u0142ad mia\u0142 w budowanie z\u0142otego jutra, zawsze znajd\u0105 si\u0119 tacy, kt\u00f3rzy szacunku dla pracy i serca nie maj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142a w restauracji z w\u0142adczyni\u0105, r\u00f3wnie wielk\u0105, kraju s\u0105siedniego Czarn\u0105 Mamb\u0105. Czarna mia\u0142a czarn\u0105 sukienk\u0119 w cekiny srebrne i przypomina\u0142a ryb\u0119 gotow\u0105 do zaczerpni\u0119cia powietrza, kiedy otwiera\u0142a usta. Ponadto, mimo ch\u0142odu za oknem, wci\u0105\u017c mia\u0142a go\u0142e nogi. Jad\u0142y sushi, tak ca\u0142kiem feszynowo i a propos. A ponadto na koszt pa\u0144stwa. So\u0142tysowa widzia\u0142a migaj\u0105ce sylwetki przechodni\u00f3w, widzia\u0142a usta Mamby prze\u017cuwaj\u0105cej s\u0142owa podobne do krewetek i ociekaj\u0105ce feszynow\u0105 pomad\u0105, widzia\u0142a swoje nowo zrobione tipsy z brylantami. Lecz mimo wszystko, przed oczami mia\u0142a, ten ohydny i uw\u0142aczaj\u0105cy napis sprayem, kt\u00f3ry jaki\u015b nikczemnik wypisa\u0142 na murze Biura: \u201eB\u0105d\u017a bucem, skoro pracujesz z bucami\u201d. C\u00f3\u017c za profanacja. Oczy zasnu\u0142y jej si\u0119 czerwon\u0105 mg\u0142\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Czerwona w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 So\u0142tysowej<\/p>\n\n\n\n<p>Sta\u0142a za w\u0119g\u0142em ubrana w boj\u00f3wki, ciemny tiszert i oficerskie buty. By\u0142o ciemno, czer\u0144 stawa\u0142a si\u0119 prawie czerwona od jej intensywnego spogl\u0105dania w to jedno, jedyne miejsce. Dla kura\u017cu popija\u0142a likier malinowy z piersi\u00f3wki ukrytej w kieszeni. Wiedzia\u0142a, \u017ce przyjdzie, wiedzia\u0142a, \u017ce w\u0142a\u015bnie tutaj. Nie obawia\u0142a si\u0119, czeka\u0142a spokojnie. Mo\u017cliwe, \u017ce spok\u00f3j ten wynika\u0142 ze \u015bwiadomo\u015bci istnienia rozstawionych w okolicy jednostek nie tylko wiernych, ale w\u0142adaj\u0105cych pos\u0142usze\u0144stwem, kilku pit bulli. Marzy\u0142a o chwili schwytania, marzy\u0142a o niej od miesi\u0105ca, odk\u0105d to pierwszy raz, jaki\u015b g\u00f3wniarz zapewne, jednostka totalnie antyspo\u0142eczna, wypisa\u0142 tu w\u0142a\u015bnie, na murze Biura, swoje pierwsze has\u0142o: \u201eZ roli powsta\u0142a\u015b, na rol\u0119 powr\u00f3cisz\u201d. A potem kolejne: \u201eWyka\u0142aczko- ty z\u0142amasie\u201d, \u201eB\u0105d\u017a jak kozio\u0142, za\u0142\u00f3\u017c buty\u201d, \u201eFeszyn= Faszyzm\u201d, \u201eSo\u0142tysowa, kupi\u0119 ci kapusty\u201d i inne, wiele innych, wypisywanych na tym w\u0142a\u015bnie Biurze, codziennie zmywanych i codziennie pojawiaj\u0105cych si\u0119 zn\u00f3w. Jak\u017ce ich nienawidzi\u0142a, jak\u017ce nienawidzi\u0142a tego, kt\u00f3ry je tworzy\u0142 i pisa\u0142. By\u0142a przygotowana na z\u0142apanie tego ch\u0142ystka, doskonale wiedzia\u0142a, co mu w\u0142asnor\u0119cznie (a mo\u017ce jednak nie?) zrobi. Czekanie by\u0142o nudne. A likier malinowy si\u0119 ko\u0144czy\u0142. Ujrza\u0142a cie\u0144 sylwetki i ju\u017c, ju\u017c mia\u0142a wyskoczy\u0107 i przywali\u0107 mu z buta w \u015bledzion\u0119, kiedy spostrzeg\u0142a, \u017ce to starowinka jaka\u015b. Pewnie wysz\u0142a tak wcze\u015bnie na porann\u0105 msz\u0119. Zanim dowlecze si\u0119 do ko\u015bcio\u0142a up\u0142yn\u0105 spokojnie dwie godziny. So\u0142tysowa Modna lekko oklap\u0142a po tym zrywie. I wtedy w\u0142a\u015bnie z mroku ciemnego wy\u0142oni\u0142 si\u0119 osobnik nie tylko zakapturzony, ale te\u017c tajemniczy. So\u0142tysowej po plecach przebieg\u0142 lekki dreszcz, bekn\u0119\u0142a malinowo i ruszy\u0142a do ataku. Na jej bek zareagowa\u0142y wierne pit bulle i wypad\u0142y zza wszelkich rog\u00f3w. Dopad\u0142a go pierwsza. Szk\u0142o rozbitej piersi\u00f3wki rozsypa\u0142o si\u0119 na chodniku po spotkaniu z g\u0142ow\u0105 dywersanta. Nie krzykn\u0105\u0142, ale zasycza\u0142 przeci\u0105gle, co sparali\u017cowa\u0142o So\u0142tysow\u0105 na u\u0142amek sekundy. Na jak\u0105\u015b 1\/100. Poczu\u0142a krew na swej d\u0142oni zaci\u015bni\u0119tej w pi\u0119\u015b\u0107. Pit bulle zacz\u0119\u0142y gry\u017a\u0107. Wiedzia\u0142a, \u017ce jej koszmar zaraz si\u0119 sko\u0144czy. \u017be ten parszywy i o\u015blizg\u0142y dywersant zaraz skona pod jej wprawnymi kopami oficerek podbitych blach\u0105, wspomaganymi wiernymi ugryzieniami k\u0142\u00f3w wiernych ps\u00f3w. Ale on zasycza\u0142 przeci\u0105gle zn\u00f3w i wytrysn\u0119\u0142a z jego palc\u00f3w czerwona ciecz pryskaj\u0105c najpierw psy, a nast\u0119pnie i j\u0105 (j\u0105!!) w twarz. Ca\u0142y \u015bwiat zacz\u0105\u0142 rozmywa\u0107 si\u0119 w czerwonej mgie\u0142ce sprayu. Przetar\u0142a oczy, co niestety sprawi\u0142o, \u017ce przesta\u0142a widzie\u0107 cokolwiek. Pit bulle odbieg\u0142y przed siebie ryj\u0105c pyskami \u015bnieg niczym buldo\u017cery. Farba i krew miesza\u0142y si\u0119 w pozostawionym przez nich \u015bladzie. Osobnik przyskoczy\u0142 do \u015bciany nie odrywaj\u0105c palca od spustu puszki, napisa\u0142 co\u015b i zwia\u0142, ku\u015btykaj\u0105c lekko. So\u0142tysowa sp\u0105sowia\u0142a do ko\u0144ca. Na murze czerwieni\u0142 si\u0119 napis: \u201e Nie do\u015b\u0107, \u017ce buc to jeszcze cap\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>14.12.10<\/p>\n\n\n\n<p>Pisz\u0119 dopiero teraz, bo roboty mn\u00f3stwo. Id\u0105 \u015bwi\u0119ta. Tym bardziej mamy trzyma\u0107 feszynowy fason i w og\u00f3le. So\u0142tysowa nawiedza nas bezustannie, je\u015bli nawet nie osobi\u015bcie, to za po\u015brednictwem swych przedstawicieli typu Pere\u0142ka. Ponadto po usuni\u0119ciu Sznur\u00f3wki, mamy tu nowego cz\u0142onka zespo\u0142u zwanego najcz\u0119\u015bciej Obcasem. Cz\u0119sto przytakuje. I to tym, kt\u00f3rym trzeba. No dobra nazywamy go PrzyTupek, ale nie m\u00f3wcie nikomu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponadto wiem, \u017ce dzieje si\u0119 co\u015b wielkiego. Nie tylko u nas. S\u0142yszy si\u0119 o jakim\u015b Mokrym. Podobno porywa i walczy, podobno s\u0142owo uprising wciela w \u017cycie, a nie jedynie t\u0142umaczy wycieczkom ze Stan\u00f3w, co znaczy. S\u0142ysza\u0142em i o tym, \u017ce z So\u0142tysow\u0105 stoczy\u0142 zaciek\u0142y b\u00f3j na spraye. Nie wiem, czy to prawda, ale ostatnio Nasza Mi\u0142o\u015bciwa mia\u0142a lekko czerwony kosmyk na swej zwykle popielatej g\u0142owie, a twarz odrobin\u0119 bardziej czerwon\u0105 ni\u017c zwykle, wi\u0119c kto wie?<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142y we trzy. Oczywi\u015bcie z\u0142o\u015bliwy poeta, patrz\u0105c na t\u0119 tr\u00f3jk\u0119, mia\u0142by skojarzenie z wied\u017amami z Makbeta. Zdecydowanie myli\u0142by si\u0119! I w og\u00f3le nonsens. Szczerba, co prawda nie mia\u0142a dw\u00f3ch g\u00f3rnych czw\u00f3rek i \u015bmiej\u0105c si\u0119 r\u017ca\u0142a, Czarna potrz\u0105sa\u0142a bez\u0142adnie g\u0142ow\u0105 i dr\u017ca\u0142a r\u0119kami, a So\u0142tysowa by\u0142a napuchni\u0119ta i strzyka\u0142a \u015blin\u0105 co jaki\u015b czas. Ale czy to naprawd\u0119 oznacza ob\u0142\u0105kanie? O nie moi mili, to najzwyklejsze przywileje kr\u00f3lowych. Kiedy\u015b by\u0142y ber\u0142a i korony, obecnie mamy dekrety i sekrety.<\/p>\n\n\n\n<p>Sekret Czarnej Mamby<\/p>\n\n\n\n<p>Historia by\u0142a stara i do tego pe\u0142na bia\u0142ych plam. W zasadzie ona sama stanowi\u0142aby w niej jedn\u0105 wielk\u0105 bia\u0142\u0105 plam\u0119, gdyby nie ma\u0142y bia\u0142y m\u00f3zg (tak zawsze \u015bpiewa\u0142a jej matka). Ale, niezale\u017cnie od opinii matki, ona, Czarna Mamba, wybi\u0142a si\u0119 z tej krainy \u015bniegu i zosta\u0142a ni\u0105 w\u0142a\u015bnie, wielk\u0105 i nieuleg\u0142\u0105. Czy to naprawd\u0119 istotne, \u017ce za jaki\u015b milion lat, kto\u015b odkopie t\u0119 popierniczon\u0105 wioch\u0119 i odkryje, \u017ce nie prze\u017cy\u0142 w niej nikt? No a poza tym, um\u00f3wmy si\u0119, czy kto\u015b po\u0142\u0105czy tego wykrzywionego w\u015bciekle ko\u015bciotrupa jej matki z ni\u0105? A poza tym sk\u0105d mia\u0142aby wzi\u0105\u0107 sarin, no sk\u0105d?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Szczerba i czw\u00f3rki<\/p>\n\n\n\n<p>Dzieci biega\u0142y za szybko i by\u0142y zanadto rozdokazywane. Nienawidzi\u0142a tego. Sama nie by\u0142a doros\u0142a (jeszcze), ale wiedzia\u0142a, \u017ce na pewne rzeczy godzi\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce. By\u0142 taki chudy blondynek, kt\u00f3ry przewodzi\u0142 temu dokazywaniu najokazalej. Na nim w\u0142a\u015bnie skupi\u0142a swe plany. To nie trwa\u0142o dzie\u0144 ani dwa. Wed\u0142ug jej oblicze\u0144, mniej wi\u0119cej p\u00f3\u0142 roku. W ka\u017cdym razie, w odpowiednim momencie, nie tylko go dopad\u0142a na uboczu, ale tak wgryz\u0142a mocno w przedrami\u0119, \u017ce schrupa\u0142a ko\u015b\u0107. Dopiero w domu odkry\u0142a, \u017ce chrupn\u0119\u0142y r\u00f3wnie\u017c jej g\u00f3rne czw\u00f3rki. Zez\u0142o\u015bci\u0142a si\u0119 i postanowi\u0142a zapu\u015bci\u0107 irokeza.<\/p>\n\n\n\n<p>Sekret So\u0142tysowej<\/p>\n\n\n\n<p>Sekret So\u0142tysowej polega na tym, \u017ce nie ma \u017cadnych sekret\u00f3w. I to j\u0105 boli i k\u0142uje w bok niczym chora w\u0105troba. Och, jak\u017ce chcia\u0142aby by\u0107 tajemnicza i ciekawa! Niestety, pozostaje jedynie tward\u0105 r\u0119k\u0105 trzyma\u0107 tych, kt\u00f3rzy za nadto zbli\u017c\u0105 si\u0119 do tej uw\u0142aczaj\u0105cej prawdy. Wi\u0119c trzyma hardo i mocno. I im poka\u017ce, a co. Ch\u0142ystka od sprayu rozszarpie z\u0119bami, za t\u0119 czerwie\u0144 na w\u0142osach. Sznur\u00f3wk\u0119 zetnie za my\u015blenie. A gdyby kto jeszcze chcia\u0142, znajdzie i inne tortury. Kiedy nie mo\u017ce zasn\u0105\u0107, wylicza mo\u017cliwo\u015bci \u015bmierci zamiast baran\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>25.12.10<\/p>\n\n\n\n<p>\u015aci\u0119cie odby\u0142o si\u0119 szybko, cho\u0107 odbi\u0142o rykoszetem. Sznur\u00f3wka by\u0142a spokojna i naprawd\u0119 nik\u0142a w obliczu tego wielkiego placu. T\u0142um szala\u0142, jak to t\u0142um. Kajdan, nasz wspania\u0142y zarz\u0105dca maj\u0105tku Butlandii, wyst\u0105pi\u0142 jako kat, co idealnie do niego pasuje. Wyst\u0105pi\u0142 w garniturze srebrno po\u0142yskuj\u0105cym jak w zbroi. A jak wiadomo- zbroja nie ka\u017cdemu przystoi. Ale on, ma\u0142y i pokraczny, przez chwil\u0119 przynajmniej sprawia\u0142 wra\u017cenie wojownika. Buty na\u0142o\u017cy\u0142 zwyk\u0142e, garniturowo codzienne, na szyi zawiesi\u0142 z\u0142oty \u0142a\u0144cuch, w r\u0119ku dzier\u017cy\u0142 Smitha &amp; Wetssona (ze zbrojowni dziadka). Okulary na jego twarzy odbija\u0142y s\u0142o\u0144ce. W og\u00f3le l\u015bni\u0142 i przy\u0107miewa\u0142. Mimo ko\u0142duna.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed egzekucj\u0105 Ochotnicze Hufce Pucybut\u00f3w (tzw. Ochapy) roznosi\u0142y na tacach piwo jasne \u201ePer\u0142a\u201d, niestety niesch\u0142odzone, bo w zasadzie to zima i mr\u00f3z. Ja osobi\u015bcie lubi\u0119 zimne, ale zadowoli\u0142em si\u0119 i cieplejszym. Jak to si\u0119 m\u00f3wi, darowanemu butowi w cholewk\u0119 si\u0119 nie zagl\u0105da. Tego piwa by\u0142o mn\u00f3stwo. Na estradzie, kt\u00f3ra nieco p\u00f3\u017aniej, sta\u0142a si\u0119 placem egzekucyjnym, wyst\u0119powa\u0142a dziarska dziewoja, ostatnio nadworna pie\u015bniarka So\u0142tysowej i jej ulubienica, Dioda. Rozpocz\u0119\u0142a wyst\u0119p \u201eHymnem So\u0142tysowej Modnej\u201d, potem polecia\u0142a swoimi klasycznymi kawa\u0142kami (typu \u201eRozk\u0142adam si\u0119 jak papier\u201d, \u201eDzier\u017c\u0119 Ci\u0119 i dr\u017c\u0119\u201d, \u201eBynajmniej umiem to\u201d, sami wiecie), a zako\u0144czy\u0142a nowo powsta\u0142\u0105 pie\u015bni\u0105, mocn\u0105 i tward\u0105 jak r\u0119ka naszej Mi\u0142o\u015bciwie Panuj\u0105cej:<\/p>\n\n\n\n<p>B\u0105d\u017a jak solidny but<br>Wiatr nie narobi Ci szk\u00f3d<br>Gdzie\u015b mam ju\u017c deszcz<br>I \u015bniegi te\u017c<br>B\u0105d\u017a jak solidny but<\/p>\n\n\n\n<p><br>B\u0105d\u017a jak solidny but<br>Nie zm\u0119czy Ci\u0119 drogi trud<br>Wybijam rytm<br>Krzepko jak nikt<br>B\u0105d\u017a jak solidny but<\/p>\n\n\n\n<p>I tak dalej. A poniewa\u017c pie\u015b\u0144 ta zosta\u0142a napisana do znanej melodii (\u201eMy ze spalonych wsi\u201d), t\u0142um wype\u0142niony po brzegi \u201ePer\u0142\u0105\u201d wt\u00f3rowa\u0142 Diodzie hardo i z werw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma to jak rozjuszony, podbechtany alkoholem t\u0142um. B\u0142\u0119kitna Sznur\u00f3wka zosta\u0142a wprowadzona na podium, a widownia rykn\u0119\u0142a: Do zel\u00f3wki! Do zel\u00f3wki! Do zel\u00f3wki z ni\u0105! Ja nie krzycza\u0142em, ale naprawd\u0119 by\u0142em w mniejszo\u015bci. Spyta\u0142em si\u0119 s\u0105siada o co chodzi, udaj\u0105c g\u0142upka. Odpowiedzia\u0142, \u017ce to wstr\u0119tna ma\u0142pa, nie cz\u0142onek spo\u0142eczno\u015bci i \u017ce skazana zosta\u0142a za dywersyjne operacje typu podk\u0142adanie bomb pod budynek biura. I \u017ce w ka\u017cdej gazecie o tym pisz\u0105. Uda\u0142em, co straszne, r\u00f3wnie\u017c analfabet\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>c.d.n\u2026\u2026.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno temu, jakie\u015b milion s\u0142\u00f3w przedtem, w Butlandii, krainie klejem i obcasem s\u0142yn\u0105cej nasta\u0142a wielka i w\u0142adcza Kr\u00f3lowa: So\u0142tysowa Modna. Jej chciwe oczka wielbi\u0142y kraje ze wschodu, twierdz\u0105c, \u017ce lekko sko\u015bne. Jej okr\u0105g\u0142\u0105 twarz wielbi\u0142o s\u0142o\u0144ce r\u00f3wnie okr\u0105g\u0142e, a mo\u017ce nawet ociupink\u0119 mniej. Jej d\u0142onie, mocne i grube uwielbia\u0142a spo\u0142eczno\u015b\u0107 wiejska, przekonana o jej korzeniach\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/04\/16\/butlandia\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-7475","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7475"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7791,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7475\/revisions\/7791"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7475"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7475"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7475"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}