{"id":6388,"date":"2021-03-01T23:24:11","date_gmt":"2021-03-01T22:24:11","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=6388"},"modified":"2022-02-03T22:29:36","modified_gmt":"2022-02-03T21:29:36","slug":"akwarium","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/03\/01\/akwarium\/","title":{"rendered":"Akwarium"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-1024x768.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-11025\" srcset=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-1024x768.jpeg 1024w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-300x225.jpeg 300w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-768x576.jpeg 768w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-1536x1152.jpeg 1536w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-2048x1536.jpeg 2048w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-3-660x495.jpeg 660w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Taki wiatr za oknem przypomina mi o tym, \u017ce czasami mo\u017cna pounosi\u0107 si\u0119 nad miastem. Moje cia\u0142o nie lubi wiatru, ale cia\u0142o zostawiam w sypialni, na \u0142\u00f3\u017cku, jak zrzucony z siebie p\u0142aszcz. Le\u017cy tam, troch\u0119 pomi\u0119ty, wci\u0105\u017c mn\u0105 pachn\u0105cy, z rozrzuconymi na bok ramionami. Reszta mnie rusza na wietrzne snucie po mie\u015bcie. W stylu na bia\u0142\u0105 dam\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>To w sumie nie takie trudne, wystarczy zrzuci\u0107 z siebie cia\u0142o i skoczy\u0107 w noc, jak w wod\u0119 w basenie. Miasto przypomina wielkie akwarium, w kt\u00f3rym samochody p\u0142yn\u0105 przez wod\u0119 w sobie tylko znanych kierunkach, mijaj\u0105c si\u0119, pod\u0105\u017caj\u0105c za sob\u0105, wyprzedzaj\u0105c. Ich pozornie przypadkowe \u015bcie\u017cki maj\u0105 sw\u00f3j cel i porz\u0105dek. Mo\u017ce nawet zasady. Pomi\u0119dzy glonami latar\u0144, ukwia\u0142ami sygnalizacji \u015bwietlnej b\u0142yska co jaki\u015b czas \u0142uska Opla czy Subaru. Jak moneta wrzucona do fontanny. Grosik odziany w marzenie. <\/p>\n\n\n\n<p>Rafa koralowa miasta skrywa w sobie mroczne jamy i ocienione wn\u0119ki. Znajduj\u0105 w nich schronienie ci, kt\u00f3rzy \u017cyj\u0105 w czerni. Przyczajeni, upadli, skryci. Zapadaj\u0105 w g\u0142\u0119biny miasta, zatapiaj\u0105 si\u0119 w jego piaszczystym dnie i zastygaj\u0105. Na pewien czas, oczywi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przep\u0142ywam nad dachami kamienic, kt\u00f3re z tej perspektywy przypominaj\u0105 g\u0142azy, rzucone tu kiedy\u015b w jedno miejsce, teraz rozsypane. Le\u017c\u0105 zakopane w piachu, nieregularne, obt\u0142uczone. Milcz\u0105ce. W ich niemym wn\u0119trzu toczy si\u0119 \u017cycie, o kt\u00f3rym ci\u0119\u017cko co\u015b powiedzie\u0107 bez zagl\u0105dania w okna. Nie mam jednak na to czasu ani ochoty. P\u0142yn\u0119 dalej w ziele\u0144 ro\u015blinno\u015bci rozko\u0142ysanej wiatrem jak porywem wody.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzieniegdzie w g\u00f3r\u0119 stercz\u0105 potrzaskane maszty wrak\u00f3w o kilkudziesi\u0119ciu pi\u0119trach. Toczy si\u0119 w nich male\u0144kie, cho\u0107 intensywne, podwodne mikro \u017cycie. <\/p>\n\n\n\n<p>Mijam je i p\u0142yn\u0119 dalej niesiona mocniejszym pr\u0105dem. Wpadam na chwil\u0119 w wir, miasto zasysa mnie i ci\u0105gnie w d\u00f3\u0142, jakby chcia\u0142o po\u017cre\u0107. M\u0142\u00f3c\u0119 na boki r\u0119koma, wierzgam nogami pr\u00f3buj\u0105c odzyska\u0107 panowanie nad bezcia\u0142em. Podobnie czasem pr\u00f3buj\u0119 wr\u00f3ci\u0107 na \u015bcie\u017cki my\u015blowe wybite z rytmu jakim\u015b wydarzeniem czy ha\u0142asem. Zazwyczaj nie wracam. Opadam wi\u0119c na dno miasta jak li\u015b\u0107 czy p\u0142etwa nie potrzebne nikomu. Przez chwil\u0119 tak le\u017c\u0119 &#8211; p\u0142asko, nieruchomo, bezg\u0142o\u015bnie. Czuj\u0119 na sobie drobiny piasku i mu\u0142u, kt\u00f3re obsiadaj\u0105 mnie jak ma\u0142e robaczki. Udenniaj\u0105 mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy nabieram si\u0142, \u0142api\u0119 zn\u00f3w odpowiedni p\u0119d w siebie. Poruszam si\u0119 bez upatrzonych z g\u00f3ry trajektorii. Wol\u0119 po omacku i na czuja. Zgodnie z pr\u0105dem, natur\u0105 i porwaniem. P\u0142yn\u0119 wzd\u0142u\u017c, czasem w poprzek, a nawet po skosie. Czasem si\u0119 zag\u0142\u0119biam w podcienie miasta, kiedy indziej \u0142api\u0119 jego otwart\u0105 przestrze\u0144. Nurkuj\u0119 w g\u0142\u0119biny pe\u0142ne stworze\u0144 nie nazwanych przez nikogo. Przemykam przez faluj\u0105c\u0105 ro\u015blinno\u015b\u0107 jak przez \u015bciereczk\u0119 z mikrofibry. \u015acigam si\u0119 z rybami samochod\u00f3w. Ich reflektory oczu rzucaj\u0105 na mnie wy\u0142upiaste spojrzenia. P\u0142ywam szybko i wolniej. Przer\u00f3\u017cnie. A jednak.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatecznie zawsze trafiam g\u0142ow\u0105 w szyb\u0119. Przezroczyst\u0105 granic\u0119 miasta, kt\u00f3ra ka\u017ce przystan\u0105\u0107 i wr\u00f3ci\u0107. Na drug\u0105 stron\u0119 tafli. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki wiatr za oknem przypomina mi o tym, \u017ce czasami mo\u017cna pounosi\u0107 si\u0119 nad miastem. Moje cia\u0142o nie lubi wiatru, ale cia\u0142o zostawiam w sypialni, na \u0142\u00f3\u017cku, jak zrzucony z siebie p\u0142aszcz. Le\u017cy tam, troch\u0119 pomi\u0119ty, wci\u0105\u017c mn\u0105 pachn\u0105cy, z rozrzuconymi na bok ramionami. Reszta mnie rusza na wietrzne snucie po mie\u015bcie. W stylu na\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/03\/01\/akwarium\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-6388","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6388","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6388"}],"version-history":[{"count":31,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6388\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11024,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6388\/revisions\/11024"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6388"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6388"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6388"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}