{"id":6078,"date":"2021-02-15T20:56:32","date_gmt":"2021-02-15T19:56:32","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=6078"},"modified":"2021-02-15T20:56:33","modified_gmt":"2021-02-15T19:56:33","slug":"dodo-i-swiat-obok-rozdzial-ii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/02\/15\/dodo-i-swiat-obok-rozdzial-ii\/","title":{"rendered":"Dodo i \u015awiat Obok; rozdzia\u0142 II"},"content":{"rendered":"\n<p>Chyba z tej z\u0142o\u015bci si\u0119 pochorowa\u0142am. Obudzi\u0142am si\u0119 rano i naprawd\u0119 \u017ale si\u0119 czuj\u0119. Mama zmierzy\u0142a mi temperatur\u0119 i wysz\u0142o 38,8 stopni Celsjusza. To oznacza co\u015b wi\u0119cej ni\u017c stan podgor\u0105czkowy. Najgorsze, \u017ce nie chce mi si\u0119 nawet je\u015b\u0107, a ja bardzo lubi\u0119 je\u015b\u0107. Zazwyczaj. Dzi\u015b nie mam ochoty na nic. Nawet na bycie doros\u0142\u0105, na kota i brata. Chc\u0119 tylko spa\u0107. I \u017ceby mama by\u0142a blisko i u\u015bmiecha\u0142a si\u0119, kiedy si\u0119 obudz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama musia\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107 do pracy i tato te\u017c. Zosta\u0142am w domu sama, czego okropnie nie lubi\u0119. Zawsze si\u0119 boj\u0119 tego pustego mieszkania, w kt\u00f3rym jestem ja i skrzypienie pod\u0142ogi. Nie boj\u0119 si\u0119 duch\u00f3w, ale zawsze boj\u0119 si\u0119 z\u0142ych ludzi. Trudno to wyt\u0142umaczy\u0107, ale mam tak od zawsze. Kto\u015b si\u0119 mo\u017ce w\u0142ama\u0107, co\u015b ukra\u015b\u0107. Kto\u015b mo\u017ce by\u0107 z\u0142y. Wdrapa\u0142am si\u0119 na parapet, chwyci\u0142am klamk\u0119 okna i przy\u0142o\u017cy\u0142am policzek do szyby. To jest okno z widokiem na drog\u0119 powrotu rodzic\u00f3w do domu. To jest okno na \u015bwiat, kt\u00f3ry znam. Ch\u0142odna szyba uspokaja mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Spr\u00f3bujcie sobie to wyobrazi\u0107. Przytulam si\u0119 do szyby, marz\u0119 o powrocie rodzic\u00f3w i nagle s\u0142ysz\u0119 kroki w pokoju. To straszne! Chwyci\u0142am doniczk\u0119 z kaktusem i rzuci\u0142am ni\u0105 w stron\u0119 krok\u00f3w. I nawet trafi\u0142am! Na pod\u0142odze, na \u015brodku pod\u0142ogi siedzia\u0142 ch\u0142opak i usuwa\u0142 kolce, kt\u00f3re wbi\u0142y mu si\u0119 w \u0142ydk\u0119, kolano i szyj\u0119. Nie wygl\u0105da\u0142 jak z\u0142y cz\u0142owiek, czyli z\u0142odziej lub w\u0142amywacz. Wygl\u0105da\u0142 jak\u2026 No w\u0142a\u015bnie, m\u00f3j brat. Dok\u0142adnie taki, jakiego sobie zawsze wyobra\u017ca\u0142am. Mia\u0142 nawet je\u017cykow\u0105 fryzur\u0119 taty.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107, Dodo \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Mi\u0142o ci\u0119 pozna\u0107. Chcesz troch\u0119 Nutelli?<\/p>\n\n\n\n<p>Jakbym nie zna\u0142a g\u0142upich zaczepek obcych ludzi. Oczywi\u015bcie wiedzia\u0142am, \u017ce nie mo\u017cna ufa\u0107 obcym. Mama i tata wiele razy t\u0142umaczyli mi jak reagowa\u0107 na r\u00f3\u017cne propozycje ze strony nieznajomych. Tylko, \u017ce tym razem by\u0142am w domu, na parapecie i nie bardzo mia\u0142am pomys\u0142 na ucieczk\u0119. Ze\u015blizgn\u0119\u0142am si\u0119 z parapetu i przytuli\u0142am do Du\u017cego Nied\u017awiedzia. Jako\u015b doda\u0142 mi otuchy. Ch\u0142opak na pod\u0142odze nadal pozbywa\u0142 si\u0119 igie\u0142 kaktusa z kolana. Powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mam na imi\u0119 O! i jestem twoim bratem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Moim bratem?! \u2013 krzykn\u0119\u0142am, cho\u0107 mia\u0142am by\u0107 cicha. Jako\u015b nie wytrzyma\u0142am, a Du\u017cy Nied\u017awied\u017a spojrza\u0142 na mnie karc\u0105co. Mo\u017ce by\u0142 po prostu zazdrosny, bo ja przede wszystkim strasznie ucieszy\u0142am si\u0119, \u017ce jednak mam brata. Ale mama m\u00f3wi\u0142a\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>O! powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nigdy nie s\u0142ysza\u0142a\u015b o \u015awiecie Obok? Czy ty w og\u00f3le znasz \u015bwiat?<\/p>\n\n\n\n<p>Opowiedzia\u0142am O! o moim \u015bwiecie. Czyli o drodze do szko\u0142y i do sklepu. Pokaza\u0142am mu nawet m\u00f3j rysunek, cho\u0107 nie przyzna\u0142am si\u0119 do bycia kartografem. Narysowa\u0142am mu tak\u017ce park i dok\u0142adnie wyt\u0142umaczy\u0142am, gdzie znajduje si\u0119 w nim plac zabaw, karuzela i zje\u017cd\u017calnia. O! s\u0142ucha\u0142, ale nie do ko\u0144ca uwa\u017cnie, pewnie przez te kolce kaktusa, kt\u00f3re ci\u0105gle usi\u0142owa\u0142 z siebie wyj\u0105\u0107. W ko\u0144cu odsun\u0105\u0142 moje rysunki na bok i westchn\u0105\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przychodz\u0119 z wa\u017cniejsz\u0105 spraw\u0105, \u015bwiat potrzebuje ratunku. Ale czy jeste\u015b na to gotowa? Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem schowa\u0142 twarz w d\u0142onie, co nie do ko\u0144ca mu si\u0119 uda\u0142o, bo i tam mia\u0142 powbijane kolce kaktusa. Pobieg\u0142am do \u0142azienki i z tajnej skrytki taty wyci\u0105gn\u0119\u0142am p\u0119set\u0119, kt\u00f3r\u0105 tato zazwyczaj usuwa sobie w\u0142osy z nosa, i lusterko. Bardzo nie lubi, kiedy kto\u015b rusza mu te rzeczy. Jednak uzna\u0142am, \u017ce sytuacja jest wyj\u0105tkowa. No i \u017ce chodzi o mojego brata, a przynajmniej o kogo\u015b, kto si\u0119 za niego podaje.<\/p>\n\n\n\n<p>O! mia\u0142 ju\u017c kolce tak\u017ce na brodzie, to by\u0142 wyj\u0105tkowo z\u0142o\u015bliwy kaktus i jego kolce rozprzestrzenia\u0142y si\u0119 w zawrotnym tempie. Zacz\u0119\u0142am wyjmowa\u0107 je p\u0119set\u0105. Przez to wszystko przesta\u0142am si\u0119 ba\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kto potrzebuje ratunku? \u2013 spyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; \u015awiat \u2013 odpowiedzia\u0142 O!.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015bla\u0142am o mamie i tacie, kt\u00f3rzy byli w pracy i nic nie wiedzieli o trudno\u015bciach \u015bwiata. I \u017ce pewnie woleliby, \u017ceby on istnia\u0142. Cho\u0107 nie do ko\u0144ca wiedzia\u0142am, jakby potraktowali fakt, \u017ce mam brata. Brata ze \u015awiata Obok. No w\u0142a\u015bnie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kt\u00f3ry \u015bwiat? \u2013 spyta\u0142am, bo je\u015bli chodzi o ten m\u00f3j, z rysunku, to wydawa\u0142 si\u0119 by\u0107 ca\u0142kiem w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; \u015awiat Literatury \u2013 odpowiedzia\u0142 O! nadal powa\u017cnie \u2013 czyli \u015awiat Obok. \u015awiat, w kt\u00f3rym wa\u017cne s\u0105 s\u0142owa i litery, sk\u0142adnia i ortografia. To \u015bwiat bajek i marze\u0144, kt\u00f3re mog\u0105 si\u0119 dzia\u0107 i spe\u0142nia\u0107. Albo w zasadzie mog\u0142y, poniewa\u017c obecnie grozi im totalna zag\u0142ada.<\/p>\n\n\n\n<p>Zauwa\u017cy\u0142am, ze nawet Du\u017cy Nied\u017awied\u017a zacz\u0105\u0142 s\u0142ucha\u0107 i przesta\u0142 mie\u0107 taki karc\u0105cy wzrok. Usiad\u0142am po turecku, bo zawsze lepiej tak mi si\u0119 my\u015bli. Spojrza\u0142am na O! i pomy\u015bla\u0142am po raz kolejny: \u201eTo chyba naprawd\u0119 m\u00f3j brat!\u201d. Nie mog\u0142am si\u0119 powstrzyma\u0107, to mnie tak bardzo cieszy\u0142o. \u017beby nie wyj\u015b\u0107 na gbura spyta\u0142am jednak:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czym jest zag\u0142ada?<\/p>\n\n\n\n<p>O! zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107. To by\u0142a d\u0142uuuga historia i przyznaj\u0119, \u017ce zasn\u0119\u0142am w jej trakcie. W ko\u0144cu by\u0142am chora. A kiedy si\u0119 obudzi\u0142am siedzia\u0142a obok mnie mama i u\u015bmiecha\u0142a si\u0119. Tak jak mi si\u0119 marzy\u0142o i jakby wizyta O! nigdy si\u0119 nie zdarzy\u0142a. Przytuli\u0142am si\u0119 do mamy i poczu\u0142am jej mamusiny zapach. To by\u0142o takie ciep\u0142e i mi\u0142e. A jednak w g\u0142owie mia\u0142am wci\u0105\u017c obrazy ze snu, kt\u00f3ry opowiada\u0142 o zag\u0142adzie. \u015ani\u0142o mi si\u0119 tak:<\/p>\n\n\n\n<p>Mn\u00f3stwo zapisanych kartek unosi\u0142o si\u0119 w powietrzu. Wszystko falowa\u0142o, przewraca\u0142o si\u0119, podnosi\u0142o do g\u00f3ry i opada\u0142o. By\u0142o du\u017co dymu. Ksi\u0105\u017cki p\u0142on\u0119\u0142y i nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 syren stra\u017cy po\u017carnej, kt\u00f3ra mia\u0142aby ugasi\u0107 po\u017car. Potr\u0105ci\u0142 mnie kot o przypalonych w\u0105sach i mrukn\u0105\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma czasu, nie ma czasu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>I znikn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142am kilkoro dzieci (w tym O!), kt\u00f3re podaj\u0105 sobie wiadra z wod\u0105 i wylewaj\u0105 na p\u0142omienie. P\u0142omienie sycza\u0142y, pieni\u0142y si\u0119 i unosi\u0142y bia\u0142ym dymem. W niebo wznosi\u0142y si\u0119 dymne litery i s\u0142owa. Dostrzeg\u0142am \u201eby\u0142a dziewczynka\u201d i \u201eza siedmioma g\u00f3rami, za siedmioma lasami\u201d, kt\u00f3re jak dym ulatywa\u0142y do g\u00f3ry i rozpada\u0142y si\u0119. W tle widnia\u0142a t\u0119cza, kt\u00f3ra nagle straci\u0142a swoje barwy i z g\u0142o\u015bnym hukiem zapad\u0142a si\u0119 i run\u0119\u0142a wzniecaj\u0105c kolejny kurz i py\u0142. Zapiek\u0142o mnie w oczach i nie wiedzia\u0142am, czy spowodowa\u0142 to dym, czy po prostu chce mi si\u0119 nagle p\u0142aka\u0107. To by\u0142o takie smutne!<\/p>\n\n\n\n<p>I bardzo, bardzo chcia\u0142am m\u00f3c to zmieni\u0107. Ale nie mog\u0142am si\u0119 poruszy\u0107, poniewa\u017c sta\u0142am w cieniu. Nie widzia\u0142am s\u0142o\u0144ca, tylko py\u0142, dym i kurz. Nie wiedzia\u0142am sk\u0105d ten cie\u0144 i jak od niego uciec. Wtedy zobaczy\u0142am mask\u0119 potwora, kt\u00f3ra spojrza\u0142a na mnie. Zrozumia\u0142am, \u017ce musz\u0119 stawi\u0107 jej czo\u0142a, cho\u0107 dreszcz przera\u017cenia przebieg\u0142 mi po plecach. Tak bardzo si\u0119 ba\u0142am. I na ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie obudzi\u0142am. I by\u0142 ten maminy u\u015bmiech i przytulenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chyba z tej z\u0142o\u015bci si\u0119 pochorowa\u0142am. Obudzi\u0142am si\u0119 rano i naprawd\u0119 \u017ale si\u0119 czuj\u0119. Mama zmierzy\u0142a mi temperatur\u0119 i wysz\u0142o 38,8 stopni Celsjusza. To oznacza co\u015b wi\u0119cej ni\u017c stan podgor\u0105czkowy. Najgorsze, \u017ce nie chce mi si\u0119 nawet je\u015b\u0107, a ja bardzo lubi\u0119 je\u015b\u0107. Zazwyczaj. Dzi\u015b nie mam ochoty na nic. Nawet na bycie doros\u0142\u0105, na\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/02\/15\/dodo-i-swiat-obok-rozdzial-ii\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-6078","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6078","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6078"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6078\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6086,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6078\/revisions\/6086"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6078"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6078"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6078"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}