{"id":5933,"date":"2021-02-12T00:35:48","date_gmt":"2021-02-11T23:35:48","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=5933"},"modified":"2022-02-24T05:35:57","modified_gmt":"2022-02-24T04:35:57","slug":"dolina-jugru","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/02\/12\/dolina-jugru\/","title":{"rendered":"Doliny Jugru"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-1024x768.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-11097\" srcset=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-1024x768.jpeg 1024w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-300x225.jpeg 300w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-768x576.jpeg 768w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-1536x1152.jpeg 1536w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-2048x1536.jpeg 2048w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/02\/image-13-660x495.jpeg 660w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy w\u0119drowa\u0142am przez Doliny Jugru, cz\u0119sto spotyka\u0142am miejscowych podr\u00f3\u017cnik\u00f3w w\u0119druj\u0105cych od wioski do wioski z r\u00f3\u017cnymi towarami, przesy\u0142kami, sprawami. Mieli zawsze weso\u0142e oczy i dziarski krok, kt\u00f3rego dotrzymanie sprawia\u0142o mi trudno\u015b\u0107, cho\u0107 przecie\u017c tak szybko chodz\u0119. Na ramionach nosili sk\u00f3rzane lub jutowe worki, a podpierali si\u0119 bukowymi kijami.  S\u0142u\u017cy\u0142y im one do obrony przed psami, kt\u00f3re w tych rejonach broni\u0142y terytorium pana w spos\u00f3b cz\u0119sto zbyt dos\u0142owny. Jurgowie cenili sobie prywatno\u015b\u0107 i w\u0142asno\u015b\u0107. Nie znosili obcych i cho\u0107 mnie tolerowali, nigdy nie zaakceptowali do ko\u0144ca. Je\u015bli tylko mogli, szczuli psami ka\u017cdego, kto wszed\u0142 na ich teren nie proszony. Psy hodowali du\u017ce, silne, o nied\u017awiedzich \u0142apach i g\u0119stym, szczeg\u00f3lnie zim\u0105, futrze. By\u0142y to zwierz\u0119ta wierne i nauczone obrony terytorium, pos\u0142uszne w\u0142a\u015bcicielom i nikomu wi\u0119cej, do\u015b\u0107 agresywne, cho\u0107 zazwyczaj nie zabija\u0142y atakowanego bez wyra\u017anego rozkazu. Turbowa\u0142y na tyle, by ofiara mog\u0142a odej\u015b\u0107 ze strze\u017conego przez nie terenu o w\u0142asnych si\u0142ach. Mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o wydosta\u0107 si\u0119 z pilnowanego przez psy obszaru czo\u0142gaj\u0105c si\u0119, kulej\u0105c, krwawi\u0105c, ale w stosunkowo jednym kawa\u0142ku. <\/p>\n\n\n\n<p>I ja mia\u0142am sw\u00f3j bukowy kij, kt\u00f3rym podpiera\u0142am si\u0119 w\u0119druj\u0105c po Dolinach Jugru. Zawsze mia\u0142am nadziej\u0119, \u017ce nie b\u0119d\u0119 musia\u0142a go u\u017cy\u0107, cho\u0107 jego ob\u0142y kszta\u0142t w d\u0142oni dodawa\u0142 mi odwagi w tej mojej w\u0119dr\u00f3wce. W pewien spos\u00f3b, to nie tyle ja wybra\u0142am Doliny Jugru, co Doliny wybra\u0142y mnie. Wi\u0119c moja obecno\u015b\u0107 w tym miejscu, cho\u0107 by\u0142a niepo\u017c\u0105dana, w jaki\u015b spos\u00f3b by\u0142a konieczna i Jugrowie o tym wiedzieli. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce nawet ich psy to wiedz\u0105. Nie atakowa\u0142y mnie. P\u00f3ki co. <\/p>\n\n\n\n<p>W tamtych czasach przez Doliny Jugru cz\u0119sto przechodzi\u0142y burze \u015bnie\u017cne, kt\u00f3re odcina\u0142y Doliny od reszty \u015bwiata na ca\u0142e tygodnie, a nawet miesi\u0105ce. Izolacja nie przera\u017ca\u0142a mieszka\u0144c\u00f3w, byli do niej przyzwyczajeni. Bali si\u0119 czego\u015b innego. Czego\u015b wi\u0119kszego, gro\u017anego, co wy\u0142ania\u0142o si\u0119 z lasu w te o\u015bnie\u017cone noce i czyha\u0142o. Jak nieunikniona gro\u017aba. Wieczne zagro\u017cenie. Mroczne przeznaczenie, kt\u00f3re spada\u0142o znienacka na domy, samotnych w\u0119drowc\u00f3w i psy. Ludzie znikali, psy znajdowano martwe, a domy opustosza\u0142e. Dlatego Jugrowie bali si\u0119 i ten strach mo\u017cna by\u0142o wyczu\u0107 nawet w trakcie rozmowy o pogodzie lub psach. Nosili go na szyi jak \u0142a\u0144cuszek i kiedy szli podzwania\u0142 w rytm ich szybkich krok\u00f3w. Dzy\u0144-dzy\u0144-dzy\u0144. Dzy\u0144-dzy\u0144. Dzy\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zamieszka\u0142am w Dolinach Jugru rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 moje oczekiwanie. Cz\u0119sto w\u0119drowa\u0142am po g\u00f3rskich szlakach i traktach pomi\u0119dzy wioskami dla zabicia czasu. Przygl\u0105da\u0142am si\u0119 ludziom, ich pracy, poznawa\u0142am ich zwyczaje. Wydawali si\u0119 zwykli- cisi, pracowici, skromni. Raczej pogodni, cho\u0107 z t\u0105 rys\u0105 strachu gdzie\u015b w \u015brodku, z migni\u0119ciem cienia na s\u0142onecznej twarzy. Rodzili ma\u0142o dzieci, co by\u0142o zaskakuj\u0105ce, poniewa\u017c byli rodzinni i uwielbiali sp\u0119dza\u0107 czas w najbli\u017cszym gronie. Dzieci traktowali z pob\u0142a\u017cliwo\u015bci\u0105 i \u0142agodno\u015bci\u0105, czule i troskliwie. A jednak trudno by\u0142o spotka\u0107 w Dolinach dziecko, us\u0142ysze\u0107 jego \u015bmiech. Jakby Jurgowie mieli si\u0119 sko\u0144czy\u0107. Za chwil\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy jeszcze nie zna\u0142am tej historii, kt\u00f3r\u0105 znaj\u0105 wszyscy w tamtym rejonie \u015bwiata. To stara jak rzeka Wirna historia O nied\u017awiedziu i dziewczynie. Jest w niej wszystko to, co mo\u017cna spotka\u0107 w podobnych historiach. Pi\u0119kna dziewczyna o imieniu Jurg marz\u0105ca o m\u0119\u017cczy\u017anie, \u015bnie\u017cny nied\u017awied\u017a, kt\u00f3ry daje dziewczynie magiczny klucz do szcz\u0119\u015bcia w zamian za obietnic\u0119, jest i z\u0142amana obietnica, w\u015bciek\u0142y, oszukany nied\u017awied\u017a i zemsta. Bolesna, krwawa, pe\u0142na \u015bniegu zemsta, w kt\u00f3rej za zdrad\u0119 dziewczyny kar\u0119 ponosz\u0105 jej dzieci, wnuki i prawnuki. Znaczy si\u0119 wszyscy Jurgowie. Jak\u017ce znamienna historia dla obecnego czasu. Ale czy mo\u017cliwa? Nie wiedzia\u0142am. <\/p>\n\n\n\n<p>W moim \u017cyciu, kt\u00f3re by\u0142o ni d\u0142ugie, ni kr\u00f3tkie, takie raczej w sam raz, widzia\u0142am r\u00f3\u017cne rzeczy. Mo\u017ce dlatego, \u017ce mam pewne wyj\u0105tkowe umiej\u0119tno\u015bci, a mo\u017ce po prostu \u017cycie jest pe\u0142ne niezwyk\u0142ych wydarze\u0144 i zaskakuj\u0105cych sytuacji. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce jako istota odmienna od wi\u0119kszo\u015bci, przyci\u0105gam dziwne przypadki. Cho\u0107 mo\u017ce tylko je dostrzegam? Wyra\u017aniej widz\u0119? Wyczuwam? Mo\u017ce chc\u0119, je znajdowa\u0107, by nie czu\u0107 si\u0119 a\u017c tak odmiennie? A mo\u017ce to one wyczuwaj\u0105 mnie i chc\u0105 poczu\u0107 si\u0119 lepiej? Nigdy nie umia\u0142am rozstrzygn\u0105\u0107. I w sumie, to jest mi wszystko jedno, co by z tego rozstrzygni\u0119cia wysz\u0142o. To i tak nie ma znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Po kilku miesi\u0105cach mieszkania w Dolinie Jurg\u00f3w spad\u0142 pierwszy \u015bnieg. Jego zapach ni\u00f3s\u0142 nadziej\u0119 na burz\u0119 i niebezpiecze\u0144stwo. Poczu\u0142am jak adrenalina podnosi moj\u0105 czujno\u015b\u0107 i wyostrza zmys\u0142y. Lubi\u0142am to uczucie. Stan gotowo\u015bci. Tryb czuwania. Zacz\u0119\u0142am wychodzi\u0107 nocami w g\u00f3ry. Coraz wy\u017cej i dalej. Zapuszcza\u0142am si\u0119 w le\u015bne ost\u0119py zasypane \u015bniegiem, pe\u0142ne ciszy i bezruchu. Szuka\u0142am. Tropi\u0142am. Na darmo. Las by\u0142 lasem, \u015bnieg \u015bniegiem, a drzewa cicho szumia\u0142y gubi\u0105c bia\u0142e czapy z ga\u0142\u0119zi.<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia obudzi\u0142am si\u0119 p\u00f3\u017ano, ale niespokojnie. Co\u015b by\u0142o inaczej i nie wiedzia\u0142am co. Po chwili zrozumia\u0142am. Obudzi\u0142a mnie cisza totalna. Nie szczeka\u0142 \u017caden pies, nie pokrzykiwa\u0142 \u017caden cz\u0142owiek. Nic nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 poza wiatrem. I spadaj\u0105cym \u015bniegiem. Leciutkie p\u0142atki opada\u0142y na warstw\u0119 \u015bniegu ze skrzypieniem. Skryt, skryt, skryt. Wtapia\u0142y si\u0119 w le\u017c\u0105cy ju\u017c \u015bnieg tworz\u0105c bia\u0142\u0105 skorup\u0119 okrywaj\u0105c\u0105 ziemi\u0119 po horyzont. Ubra\u0142am si\u0119 szybko, wzi\u0119\u0142am kij i n\u00f3\u017c i wysz\u0142am przed chat\u0119, w kt\u00f3rej mieszka\u0142am. Na zewn\u0105trz by\u0142o bia\u0142o. I pusto. Jakby na \u015bwiecie by\u0142 tylko \u015bnieg. Jakby nie by\u0142o \u017cycia. Najbli\u017csze domy znikn\u0119\u0142y. Nie wiedzia\u0142am, czy okry\u0142 je \u015bnieg, czy zwia\u0142 wiatr. Tak czy siak znikn\u0119\u0142y i \u017cyj\u0105cy w nich ludzie tak\u017ce. Jakby ich nigdy nie by\u0142o. Mo\u017ce mi si\u0119 zdawali? A mo\u017ce byli? Mo\u017ce siedzieli schowani w zaspach jak zaj\u0105ce? Nie czu\u0142am ich zapachu, ale to jeszcze nic nie znaczy\u0142o. Bo w powietrzu miesza\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne zapachy. Dziwne, niepokoj\u0105ce. Nieznane. Wesz\u0142am w las i ruszy\u0142am w g\u00f3r\u0119. Moje nogi wiedzia\u0142y gdzie i\u015b\u0107 i nie my\u015bla\u0142am o tym. Ani o tym, co na mnie czeka, gdzie\u015b tam, dok\u0105d id\u0119. \u017be czeka, by\u0142am pewna. Czu\u0142am to ka\u017cdym nerwem pod cienk\u0105 sk\u00f3r\u0105. Ka\u017cdym nastroszonym w\u0142oskiem. Ka\u017cdym wyczulonym zmys\u0142em. A jednak sz\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142a na szczycie i czeka\u0142a na mnie. Mia\u0142a podw\u00f3jne rz\u0119dy bia\u0142ych z\u0119b\u00f3w i jej u\u015bmiech wygl\u0105da\u0142 upiornie. Przygl\u0105da\u0142a mi si\u0119 d\u0142ugo zanim skoczy\u0142a. Jej kud\u0142ate cia\u0142o mia\u0142o w sobie co\u015b z chityny. Nie spieszy\u0142a si\u0119. Wiedzia\u0142a, \u017ce przychodz\u0119 j\u0105 zabi\u0107. \u017be na to w\u0142a\u015bnie czeka\u0142am ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>W innych rejonach \u015bwiata mo\u017cna pozna\u0107 inn\u0105 wa\u017cn\u0105 histori\u0119. Jest w niej dziewczyna, kt\u00f3ra marzy o zostaniu wojownikiem i paj\u0119czyca, kt\u00f3ra plecie dla niej zbroj\u0119. W zamian dziewczyna ma j\u0105 uwolni\u0107 z zakl\u0119cia, ale oczywi\u015bcie tego nie robi, bo dobrze wie, czym to si\u0119 mo\u017ce sko\u0144czy\u0107. Przez wiele lat dziewczyna wojowniczka wykl\u0119ta przez sw\u00f3j r\u00f3d i paj\u0119czyc\u0119, przemierza \u015bwiat uwalniaj\u0105c go od dziwnych i niebezpiecznych stworze\u0144. Broni ludzko\u015bci, cho\u0107 ludzko\u015b\u0107 za ni\u0105 nie przepada. Otacza j\u0105 kl\u0105twa, a nikt tego nie lubi. Ostatecznie dziewczyna spotyka paj\u0119czyc\u0119 w utkanej przez ni\u0105 dolinie. Pocz\u0105tek staje si\u0119 ko\u0144cem tej historii. Albo odwrotnie. Zale\u017cy, co b\u0119dzie dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy otworzy\u0142am oczy poczu\u0142am, \u017ce z boku p\u0142ynie mi krew. Barwi\u0142a wszystko na czerwono. Cho\u0107 szybko wsi\u0105ka\u0142a w \u015bnieg, ci\u0105gle wyp\u0142ywa\u0142a. Bola\u0142o. Niedaleko le\u017ca\u0142o kud\u0142ate cielsko o o\u015bmiu oczach. Dogorywa\u0142o. Z rozci\u0105gni\u0119tych warg skapywa\u0142a czarna ma\u017a, oczy pokryte by\u0142y b\u0142on\u0105. Chyba j\u0105 d\u017agn\u0119\u0142am ostatecznie. Cho\u0107 sama te\u017c nie mog\u0142am si\u0119 ruszy\u0107. Le\u017ca\u0142am na ziemi i czu\u0142am, \u017ce uchodzi ze mnie \u017cycie. Ulatuje w g\u00f3r\u0119. Dok\u0142adnie odwrotnie do opadaj\u0105cego \u015bniegu.<\/p>\n\n\n\n<p>W Dolinach Jugru wielki, bia\u0142y nied\u017awied\u017a oblizywa\u0142 starannie \u0142ap\u0119. By\u0142a ca\u0142a zakrwawiona. Smakowa\u0142a zemst\u0105. Nied\u017awied\u017a by\u0142 naprawd\u0119 zadowolony. Nie tylko wybi\u0142 wreszcie ca\u0142e, znienawidzone plemi\u0119 po tej, kt\u00f3ra go ok\u0142ama\u0142a, ale wreszcie pozby\u0142 si\u0119 pch\u0142y i paj\u0105ka, kt\u00f3re od kilku miesi\u0119cy mieszka\u0142y w jego futrze, dra\u017cni\u0105c sk\u00f3r\u0119, szczeg\u00f3lnie w nocy. Wsta\u0142, otrz\u0105sn\u0105\u0142 futro i powolnym krokiem ruszy\u0142 w stron\u0119 g\u00f3r. Po chwili sta\u0142 si\u0119 bia\u0142\u0105 kropk\u0105 na tle bia\u0142ego \u015bniegu. I znikn\u0105\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy w\u0119drowa\u0142am przez Doliny Jugru, cz\u0119sto spotyka\u0142am miejscowych podr\u00f3\u017cnik\u00f3w w\u0119druj\u0105cych od wioski do wioski z r\u00f3\u017cnymi towarami, przesy\u0142kami, sprawami. Mieli zawsze weso\u0142e oczy i dziarski krok, kt\u00f3rego dotrzymanie sprawia\u0142o mi trudno\u015b\u0107, cho\u0107 przecie\u017c tak szybko chodz\u0119. Na ramionach nosili sk\u00f3rzane lub jutowe worki, a podpierali si\u0119 bukowymi kijami. S\u0142u\u017cy\u0142y im one do obrony przed psami,\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/02\/12\/dolina-jugru\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-5933","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5933","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5933"}],"version-history":[{"count":65,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5933\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11098,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5933\/revisions\/11098"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5933"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5933"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5933"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}