{"id":5515,"date":"2021-01-28T21:53:18","date_gmt":"2021-01-28T20:53:18","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=5515"},"modified":"2021-01-29T07:15:47","modified_gmt":"2021-01-29T06:15:47","slug":"trudny-luty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/01\/28\/trudny-luty\/","title":{"rendered":"Trudny luty"},"content":{"rendered":"\n<p>Koniec stycznia i luty to taki czas, w kt\u00f3rym co roku zaliczam spadek energii i ch\u0119ci na \u015bwiat. Tak naprawd\u0119 staj\u0119 si\u0119 jednym wielkim oczekiwaniem na wiosn\u0119, a zebrane latem i wczesn\u0105 jesieni\u0105 zapasy ciep\u0142a i nadziei z ka\u017cdym dniem wyczerpuj\u0105 si\u0119 coraz bardziej. Jak co roku doci\u0105gn\u0119 na oparach do wiosny, ale przyznam, \u017ce wkraczam w najtrudniejszy pod wzgl\u0119dem nastrojowym czas. Pociesza mnie i trzyma mocno my\u015bl o tym, \u017ce na ko\u0144cu tego zimowo-ponurego tunelu b\u0119dzie czeka\u0142o marcowe s\u0142o\u0144ce. To, kt\u00f3re \u015bwieci z ka\u017cdym dniem d\u0142u\u017cej i mocniej. Kt\u00f3re daje si\u0142\u0119 i \u015bwiat\u0142o ro\u015blinom do ro\u015bni\u0119cia. Kwiatom do kwitni\u0119cia. To, kt\u00f3re zazielenia \u015bwiat. By\u0107 mo\u017ce dlatego ziele\u0144 to kolor nadziei. Dla mnie wiosna niesie nadziej\u0119. Na \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce nadzieja to taki pi\u0119kny p\u0142omie\u0144 w nas, kt\u00f3ry czasem jest mocniejszy, a czasem male\u0144ki. Opcje po\u015brednie istniej\u0105 tak\u017ce i  wszystkie s\u0105 absolutnie w porz\u0105dku. Wa\u017cne, \u017ceby ogie\u0144 nadziei w nas by\u0142. Bez niego cz\u0142owiek zapada si\u0119 w sobie i znika. Albo rozpada na miliony kawa\u0142k\u00f3w jak szklany talerz arcoroca. Trudno go st\u0142uc, ale je\u015bli ju\u017c do tego dojdzie, jest co sprz\u0105ta\u0107 na szufelk\u0119. A potem jeszcze przez d\u0142u\u017cszy czas odkrywamy okruchy w zakamarkach mieszkania, wspomnie\u0144 i my\u015bli. Grube i ostre, potrzaskane.<\/p>\n\n\n\n<p>Jaka\u015b ponura nuta dzi\u015b mi pobrzmiewa w tym tek\u015bcie, ale mo\u017ce tak ma by\u0107. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie ten melancholijno smutnawy rys jest charakterystyczny dla obecnego czasu. Niby wszystko jest okej, czerpi\u0119 z r\u00f3\u017cnych rzeczy przyjemno\u015bci, mam pomys\u0142y i ch\u0119\u0107 na nowe dzia\u0142ania, nie zaliczam \u017cyciowych przewrot\u00f3w ani uczuciowych turbulencji, a jednak gdzie\u015b podsk\u00f3rnie, w samym moim \u015brodku le\u017cy jaki\u015b okruch poddenerwowania i zniech\u0119cenia. Koralik smutku. I to jest w\u0142a\u015bnie to oczekiwanie wiosny. Ta nadzieja na s\u0142o\u0144ce, kt\u00f3rej witamina D3 \u0142ykana z rana nie jest w stanie zast\u0105pi\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Tak jeszcze sobie uprzytamniam wypisuj\u0105c te moje ponuraki na ekranie, \u017ce co roku o tej porze jakby znienacka odkrywam, \u017ce moja g\u0142owa pami\u0119ta r\u00f3\u017cne rzeczy, kt\u00f3re ja jej ka\u017c\u0119 zapomnie\u0107. Ot, cho\u0107by \u015bmier\u0107 kogo\u015b bliskiego, kogo \u015bmier\u0107 wstrz\u0105sn\u0119\u0142a moim \u017cyciem 8 lat temu. Niby o tym nie my\u015bl\u0119, a jednak odkrywam nagle bli\u017cej niezidentyfikowane poddenerwowanie w lutym. W zesz\u0142ym roku w\u0142a\u015bnie w lutym dopad\u0142 mnie wyj\u0105tkowo silny stres zwi\u0105zany ze strachem przed dziur\u0105 pomi\u0119dzy wagonami a peronem na stacjach metra. Musia\u0142am wykaza\u0107 si\u0119 du\u017c\u0105 si\u0142\u0105 woli, by wozi\u0107 syna do przedszkola i za ka\u017cdym razem prze\u0142amywa\u0107 ten strach bez sprzedawania go dzieciom. Czyli z u\u015bmiechem i spokojem. Dopiero po jakim\u015b czasie za\u0142apa\u0142am, \u017ce moja pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 ju\u017c prze\u017cywa rocznic\u0119. \u015amierci pod ko\u0142ami metra. Jak si\u0119 to posk\u0142ada do kupy, to wydaje si\u0119 jasne i wyra\u017ane. Czasami jednak trudno dostrzec wszystkie elementy danego wzoru. A ja jestem niez\u0142a w ukrywaniu r\u00f3\u017cnych drobiazg\u00f3w w rozmiarze diplodoka. Mo\u017cna zawsze przykry\u0107 poczuciem humoru. Albo udawa\u0107, \u017ce ta g\u0142owa wystaj\u0105ca zza drzew to nie m\u00f3j dinozaur.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak troch\u0119 ju\u017c wi\u0119cej we mnie s\u0142uchania siebie. Zauwa\u017cania uczu\u0107. Nazywania tego, co boli. Wyci\u0105gania ukrytych strach\u00f3w z szaf i spod \u0142\u00f3\u017cka. Wi\u0119cej we mnie zgody na prze\u017cywanie \u017cycia. Tak\u017ce w tym smutku, t\u0119sknocie za tym, kt\u00f3ry odszed\u0142 tak nagle, niezgodzie na \u015bmier\u0107. Bo wci\u0105\u017c du\u017co jej we mnie, cho\u0107 mo\u017ce z ka\u017cdym rokiem troch\u0119 mniej. Ale mo\u017ce te\u017c musz\u0119 pogodzi\u0107 si\u0119 z trudnym lutym, w kt\u00f3rym co roku odkrywam ten koralik smutku w samym \u015brodku siebie. Taki malutki, ale promieniuj\u0105cy. Wibruj\u0105cy w moim wn\u0119trzu i nadaj\u0105cy codzienno\u015bci wi\u0119cej zniech\u0119cenia i poczucia bezsensu. Te uczucia nie dominuj\u0105 mnie. W ka\u017cdym dniu spotyka mnie wiele radosnych, przyjemnych chwil. Co\u015b mnie czasem wkurza, co\u015b wzrusza. Taka pe\u0142na gama uczu\u0107 gra we mnie ka\u017cdego dnia r\u00f3\u017cne utwory. Czasem bardziej skoczne, czasem wolniejsze, powa\u017cne. A jednak w ka\u017cdym z nich, co jaki\u015b czas, je\u015bli si\u0119 ws\u0142ucham, mog\u0119 wychwyci\u0107 ten niski, wibruj\u0105cy p\u00f3\u0142ton smutku. To chyba takie moje przygotowanie do rocznicy. Takie wyd\u0142u\u017cone prze\u017cywanie. Mo\u017ce dzi\u0119ki temu jest mi \u0142atwiej. Mo\u017ce nie znios\u0142abym jednorazowego wybuchu tego, co roz\u0142o\u017cone na miesi\u0105c. Mo\u017ce tak w\u0142a\u015bnie ma by\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koniec stycznia i luty to taki czas, w kt\u00f3rym co roku zaliczam spadek energii i ch\u0119ci na \u015bwiat. Tak naprawd\u0119 staj\u0119 si\u0119 jednym wielkim oczekiwaniem na wiosn\u0119, a zebrane latem i wczesn\u0105 jesieni\u0105 zapasy ciep\u0142a i nadziei z ka\u017cdym dniem wyczerpuj\u0105 si\u0119 coraz bardziej. Jak co roku doci\u0105gn\u0119 na oparach do wiosny, ale przyznam, \u017ce\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2021\/01\/28\/trudny-luty\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-5515","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5515","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5515"}],"version-history":[{"count":30,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5515\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5546,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5515\/revisions\/5546"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5515"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5515"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5515"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}