{"id":4316,"date":"2020-12-17T22:25:00","date_gmt":"2020-12-17T21:25:00","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=4316"},"modified":"2022-01-10T21:53:11","modified_gmt":"2022-01-10T20:53:11","slug":"migawki-z-lata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/12\/17\/migawki-z-lata\/","title":{"rendered":"Migawki z lata"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6-1024x768.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-10847\" srcset=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6-1024x768.jpeg 1024w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6-300x225.jpeg 300w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6-768x576.jpeg 768w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6-660x495.jpeg 660w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/image-6.jpeg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Lubi\u0119 my\u015ble\u0107 o lecie. Wyobra\u017ca\u0107 sobie jego d\u017awi\u0119ki, kolory, zapachy. Dotyk ciep\u0142ego wiatru na odkrytych ramionach. Jaskrawe \u015bwiat\u0142o poranka na parapecie. Brz\u0119cz\u0105ce owady. <\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy my\u015bl\u0119 o lecie, pojawiaj\u0105 mi si\u0119 przed oczami obrazy. Go\u0142e stopy na r\u0119czniku. Chlupot wody. Stanik k\u0105pielowy w zielone wzorki. Jasny piasek przyklejony do br\u0105zowego cia\u0142a. Pachnie wod\u0105, traw\u0105, kremem do opalania. Jest leniwie i sennie. Gor\u0105co. I sucho. Kiedy oddycham, czuj\u0119 ciep\u0142e powietrze, kt\u00f3re wpada mi do p\u0142uc i je wype\u0142nia. Ciep\u0142o przenika od \u015brodka i z zewn\u0105trz, bierze we w\u0142adanie. S\u0142ysz\u0119 pokrzykiwanie dzieci, wyt\u0142umione przez wod\u0119, wiatr i rozedrgane powietrze. Jem czere\u015bnie. Czerwony sok sp\u0142ywa na wargi jak b\u0142yszczyk. Jest mi s\u0142odko. Czere\u015bniowo.<\/p>\n\n\n\n<p>Klik, inny obrazek. Ziele\u0144 w parku. Na trawie go\u0142e stopy. Du\u017ce i ca\u0142kiem malutkie. P\u00f3\u0142nagie dzieci z wiaderkiem i \u0142opatk\u0105 zmierzaj\u0105ce w stron\u0119 piaskownicy. W siatkowej torbie przy w\u00f3zku podryguj\u0105 na kamykach czapka z daszkiem i kapelusz, kt\u00f3re chcia\u0142am za\u0142o\u017cy\u0107 dzieciom na g\u0142owy, ale mi nie wysz\u0142o. Nios\u0119 kopark\u0119 i butelk\u0119 z zimn\u0105 wod\u0105. Pachnie kwiatami i kaw\u0105 serwowan\u0105 z przyjezdnej przyczepy rowerowej. Szeleszcz\u0105 li\u015bcie od zielono\u015bci. Szemrz\u0105 wod\u0105 fontanny. Babki z piasku milcz\u0105. Taka ju\u017c ich natura.<\/p>\n\n\n\n<p>Klik, szumi\u0105ce w oddali morze. Bia\u0142y stolik w kawiarni z lodami. Mocny wiatr i mocne s\u0142o\u0144ce na ciele. Ch\u0142\u00f3d loda na j\u0119zyku. Smak porzeczki i \u015bmietanki rozlane w ustach. Bia\u0142a plamka lod\u00f3w na bia\u0142ym blacie stolika. Osa zanurza w niej swoje \u0142apki, drga \u017c\u00f3\u0142to czarny odw\u0142ok. Pachnie ma\u0142\u0105 nadmorsk\u0105 miejscowo\u015bci\u0105. Ryb\u0105, frytkami i morzem. Wiatr ma w sobie s\u00f3l. Jeste\u015bmy zasoleni i opiaszczeni. Muszelki i drobiny piasku nosimy w kieszeniach i zawini\u0119ciach nogawek, jak nasze my\u015bli. Lub spostrze\u017cenia. Przesypujemy je czasem mi\u0119dzy palcami, wy\u0142awiaj\u0105c pojedyncze sytuacje i zdj\u0119cia. Niekt\u00f3rym przygl\u0105damy si\u0119 d\u0142u\u017cej. Inne wyrzucamy do kosza, cho\u0107 to nie takie proste. Jeszcze inne wieszamy na sznurku, \u017ceby wysch\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Klik, droga przez las, pod g\u00f3r\u0119. Pachnie igliwiem. Zbaczamy z drogi i depczemy po dywanie z mchu, ga\u0142\u0119zi i szyszek. Zbieramy jagody. Od razu do buzi, nie wzi\u0119li\u015bmy kubk\u00f3w. Przygl\u0105dam si\u0119 mr\u00f3wkom, w\u0119druj\u0105 niez\u0142omnie z kawa\u0142kiem kory. S\u0142ysz\u0119 stukanie i skrzypienie drzew. Ptaki. Owady. Cisz\u0119. Przez sosny przeciska si\u0119 s\u0142o\u0144ce. Wpada na polan\u0119, odbija si\u0119 w powierzchniach li\u015bci, b\u0142yszczy na koniuszkach trawy. O\u017cywia \u015bwiat\u0142em mrowisko. Odp\u0119dza komary. W\u0119druj\u0119 dalej. Podpieram si\u0119 patykiem. Uderzam nim w ziemi\u0119 przy ka\u017cdym kroku. Wybijam rytm lasu, lata i rado\u015bci z drogi. Pogwizduj\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Wracam z letnich obraz\u00f3w z t\u0119sknot\u0105, rozmarzeniem i ciep\u0142em. Odnajduj\u0119 w ciemno\u015bci znajome kszta\u0142ty pokoju. Dwa \u015bpi\u0105ce, ma\u0142e cia\u0142ka poruszane miarowym rytmem oddech\u00f3w. Zanim zasn\u0119, wr\u00f3c\u0119 do lata. Zaci\u0105gn\u0119 si\u0119 zapachami przywo\u0142anymi w pami\u0119ci. Zasn\u0119 z ciep\u0142em s\u0142o\u0144ca na twarzy, tym kt\u00f3rym s\u0142o\u0144ce mnie g\u0142adzi o poranku. Z szumem wiatru w koronach drzew i barw\u0105 motylich skrzyde\u0142. Zasn\u0119 sk\u0105pana w lecie. Zanurzona. Rano przetr\u0119 oczy z piasku i rusz\u0119 w zim\u0119. Z muszelk\u0105 ukryt\u0105 w kieszeni. Pestk\u0105 czere\u015bni pod j\u0119zykiem. Broszk\u0105 nadziei przyczepion\u0105 do serca na agrafk\u0119. Z oczekiwaniem. Bo ka\u017cda zima si\u0119 w ko\u0144cu ko\u0144czy, a ka\u017cde lato pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej nadchodzi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lubi\u0119 my\u015ble\u0107 o lecie. Wyobra\u017ca\u0107 sobie jego d\u017awi\u0119ki, kolory, zapachy. Dotyk ciep\u0142ego wiatru na odkrytych ramionach. Jaskrawe \u015bwiat\u0142o poranka na parapecie. Brz\u0119cz\u0105ce owady. Kiedy my\u015bl\u0119 o lecie, pojawiaj\u0105 mi si\u0119 przed oczami obrazy. Go\u0142e stopy na r\u0119czniku. Chlupot wody. Stanik k\u0105pielowy w zielone wzorki. Jasny piasek przyklejony do br\u0105zowego cia\u0142a. Pachnie wod\u0105, traw\u0105, kremem do\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/12\/17\/migawki-z-lata\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-4316","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4316","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4316"}],"version-history":[{"count":31,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4316\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10848,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4316\/revisions\/10848"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4316"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4316"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4316"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}