{"id":3722,"date":"2020-12-01T22:52:03","date_gmt":"2020-12-01T21:52:03","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=3722"},"modified":"2021-12-01T22:14:06","modified_gmt":"2021-12-01T21:14:06","slug":"rozpadniecie-smutku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/12\/01\/rozpadniecie-smutku\/","title":{"rendered":"Rozpadni\u0119cie smutku"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image-1024x768.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-10559\" srcset=\"https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image-1024x768.jpeg 1024w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image-300x225.jpeg 300w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image-768x576.jpeg 768w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image-660x495.jpeg 660w, https:\/\/snujemisie.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/12\/image.jpeg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>W niekt\u00f3re dni \u015bwiat przestaje mi si\u0119 podoba\u0107. To zazwyczaj wtedy, kiedy prze\u017cywam co\u015b trudnego. Co\u015b nie po mojej my\u015bli. Napotykam przeszkod\u0119, kt\u00f3ra mnie frustruje. Albo kto\u015b mnie czym\u015b d\u017agnie. Albo jedno i drugie. Bo i tak czasem bywa. Wtedy zaczynam si\u0119 u\u017cala\u0107 nad sob\u0105. Cho\u0107 nie tak od razu. Najpierw si\u0119 \u201etrzymam\u201d. Cokolwiek to oznacza. Chyba to, \u017ce nie rozpadam si\u0119 znienacka na miliony cz\u0119\u015bci. Wtedy jeszcze chodz\u0119 w ca\u0142o\u015bci i wykonuj\u0119 te wszystkie czynno\u015bci, kt\u00f3re mam do wykonania, z automatu. Bo my\u015blami to jestem gdzie indziej. Troch\u0119 w pewnym odr\u0119twieniu, a troch\u0119 w temacie, kt\u00f3ry mnie w ten og\u00f3lny rozpadaj\u0105co- jeszcze si\u0119 trzymaj\u0105cy stan wrzuci\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce to co si\u0119 zdarzy\u0142o, to trudne i niedogodne, tak bardzo mnie nie dotkn\u0119\u0142o. \u017be jako\u015b to przebolej\u0119. Przetrwam i minie. Przeczekam. To taki czas, kiedy jeszcze wydaje mi si\u0119, \u017ce zawierucha emocjonalna mnie nie dotyczy. \u017be mog\u0119 j\u0105 odsun\u0105\u0107 od siebie jak krzes\u0142o albo rega\u0142. Mo\u017ce nawet wydaje mi si\u0119, \u017ce je\u015bli poudaj\u0119, \u017ce tego nie ma, to zniknie. Uda, \u017ce si\u0119 nie wydarzy\u0142o. O ile\u017c by\u0142oby przyjemniej. Pro\u015bciej. I jako\u015b tak pouk\u0142adanie. <\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017ce by\u0107 i tak, \u017ce ten czas negacji, odr\u0119twienia i wyparcia jest potrzebny do tego, by si\u0119 rozpa\u015b\u0107. Bo, oczywi\u015bcie, zawsze si\u0119 w ko\u0144cu rozpadam. Ale o tym za chwil\u0119. Najpierw jeszcze musz\u0119 przygotowa\u0107 si\u0119 do tego. Pomi\u0119dli\u0107 w g\u0142owie, udaj\u0105c zarazem na zewn\u0105trz g\u0142owy, \u017ce nic si\u0119 nie sta\u0142o. Albo, \u017ce to, co si\u0119 sta\u0142o, nic nie wadzi. Nie ura\u017ca i nie k\u0142uje. Bo niby czym? Przecie\u017c nie tym kolcem przeszkody i niedogodno\u015bci. Ani tym no\u017cem s\u0142owa z pogard\u0105 na ko\u0144cu ostrza. Jestem po prostu&#8230; uwaga, uwaga, m\u00f3j ulubiony argument&#8230;: przewra\u017cliwiona. Trach, temat zamkni\u0119ty. Niby dobrze by\u0107 wra\u017cliwym, bo mo\u017cna podziwia\u0107 zachody s\u0142o\u0144ca i krople rosy, ale je\u015bli przypadkiem co\u015b nie podejdzie, zaboli czy zez\u0142o\u015bci, natychmiast wyje\u017cd\u017ca argument o przewra\u017cliwieniu. I to sk\u0105d wyje\u017cd\u017ca? Z mojej w\u0142asnej g\u0142owy. Ciekawe jak on mi do niej trafi\u0142? I w jakim \u015bwietle stawia to spo\u0142eczne przekonania? Czy wkurzaj\u0105 si\u0119 tylko przewra\u017cliwcy? I czemu brzmi to tak&#8230; pogardliwie? Pejoratywnie. Naprawd\u0119 nie mog\u0119 odczu\u0107 i prze\u017cy\u0107 b\u00f3lu? Smutku czy z\u0142o\u015bci? Czy to mi ujmuje czego\u015b? Tej g\u0142adko\u015bci \u017cycia codziennego? Tej \u015blicznej, u\u015bmiechni\u0119tej minki? A ot\u00f3\u017c mog\u0119 si\u0119 wkurza\u0107 czy smuci\u0107. I w ko\u0144cu na to sobie pozwalam, nawet sobie nie \u017ca\u0142uj\u0119. Musz\u0119 jeszcze tylko trafi\u0107 na jaki\u015b katalizator. Co\u015b, co przewa\u017cy t\u0119 szal\u0119 smutku czy z\u0142o\u015bci i otworzy tam\u0119 \u0142ez, braku wiary w porz\u0105dek \u015bwiata i wynajdowanie przeciwno\u015bci i utrudnie\u0144 losu. To zazwyczaj jest co\u015b ma\u0142ego. Jaka\u015b b\u0142ahostka, na kt\u00f3r\u0105 dzie\u0144 wcze\u015bniej nie zwr\u00f3ci\u0142abym nawet uwagi. Tego dnia urasta jednak do rozmiar\u00f3w mamuta i sprawia, \u017ce \u015bwiat p\u0119ka na p\u00f3\u0142 z trzaskiem podobnym do prze\u0142amanej ga\u0142\u0119zi. Staje si\u0119 kluczem do rozpaczy, w\u015bciek\u0142o\u015bci, czy \u017calu. Najcz\u0119\u015bciej mieszanki tych trzech uczu\u0107, kt\u00f3re tworz\u0105 koktajl podobny do tego, z Mo\u0142otowem w nazwie. <\/p>\n\n\n\n<p>I wtybucham w\u0142a\u015bnie, niczym Etna i wyrzucam z siebie gejzery lepkich i gor\u0105cych uczu\u0107, kt\u00f3re rozlewaj\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie, sp\u0142ywaj\u0105 po nogach tworz\u0105c skorup\u0119 roz\u017calenia i frustracji. Czuj\u0119, \u017ce jest mi \u017ale. Pesymistyczne, roz\u017calone my\u015bli wylatuj\u0105 mi z g\u0142owy i na zasadzie \u015bnie\u017cnej kuli, zbieraj\u0105 wszelkie moje smutki, \u017cale i pretensje, obrastaj\u0105 nimi pot\u0119guj\u0105c og\u00f3lne roz\u017calenie, usmucenie, \u0142zowe podtopienie. Czuj\u0119 si\u0119 samotna, nieszcz\u0119\u015bliwa, niezrozumiana i w og\u00f3le sponiewierana przez \u017cycie, ludzi i ca\u0142\u0105 reszt\u0119. W kt\u00f3rym\u015b momencie przychodzi nawet chwila, \u017ce jest mi samej siebie tak bardzo \u017cal, \u017ce tym bardziej mi \u017cal, bo jestem taka nieszcz\u0119\u015bliwa. Zap\u0119tlam si\u0119 w usmuceniu. <\/p>\n\n\n\n<p>Potem wszystko zastyga. \u0141zy p\u0142yn\u0105 mniej obficie, z\u0142o\u015b\u0107 s\u0142abnie, a smutek cichnie. Zaczynam czu\u0107 zm\u0119czenie po tych emocjonalnych fajerwerkach. Natychmiast robi\u0119 si\u0119 \u015bpi\u0105ca. Mam ochot\u0119 na du\u017co puchu, pierza i pluszu. Ciepe\u0142ka. Otrzepuj\u0119 smutek z ramion, przemywam twarz zimn\u0105 wod\u0105. Zmywam drobiny z\u0142o\u015bci i py\u0142 \u017calu, kt\u00f3re zostawiaj\u0105 po sobie czarne smugi na umywalce. Znikaj\u0105 w odp\u0142ywie zabieraj\u0105c ze sob\u0105 m\u00f3j gniew i rozpacz. Zasypiam czuj\u0105c si\u0119 krucha i delikatna wobec \u015bwiata i emocji, kt\u00f3re we mnie drzemi\u0105. Chwila moment i ju\u017c \u015bpi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Rano budz\u0119 si\u0119 pogodzona. Z trudno\u015bci\u0105, przeszkod\u0105, niedogodno\u015bci\u0105. Kolczastym uk\u0142uciem s\u0142owem czy gestem. Budz\u0119 si\u0119 z gotowo\u015bci\u0105 na stawianie czo\u0142a. Na akceptowanie. Dzia\u0142anie. Mog\u0119 i\u015b\u0107 dalej. Oczy\u015bci\u0142am si\u0119 w tych \u0142zach i \u017calu. Dokona\u0142am catharsis i dzi\u0119ki temu jestem gotowa na kolejne kroki. Na przyj\u0119cie \u015bwiata w jego ca\u0142ej z\u0142o\u017cono\u015bci. Na dotykanie \u017cycia. Obcowanie z codzienno\u015bci\u0105. Na dalsze dni. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W niekt\u00f3re dni \u015bwiat przestaje mi si\u0119 podoba\u0107. To zazwyczaj wtedy, kiedy prze\u017cywam co\u015b trudnego. Co\u015b nie po mojej my\u015bli. Napotykam przeszkod\u0119, kt\u00f3ra mnie frustruje. Albo kto\u015b mnie czym\u015b d\u017agnie. Albo jedno i drugie. Bo i tak czasem bywa. Wtedy zaczynam si\u0119 u\u017cala\u0107 nad sob\u0105. Cho\u0107 nie tak od razu. Najpierw si\u0119 \u201etrzymam\u201d. Cokolwiek to\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/12\/01\/rozpadniecie-smutku\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-3722","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3722","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3722"}],"version-history":[{"count":30,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3722\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10561,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3722\/revisions\/10561"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3722"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3722"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3722"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}