{"id":3441,"date":"2020-11-24T22:40:49","date_gmt":"2020-11-24T21:40:49","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=3441"},"modified":"2020-11-25T08:54:49","modified_gmt":"2020-11-25T07:54:49","slug":"lato-w-miescie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/24\/lato-w-miescie\/","title":{"rendered":"Lato w mie\u015bcie"},"content":{"rendered":"\n<p>W upalne dni ulice miasta pustosza\u0142y. Ludzie chowali si\u0119 w cieniu dom\u00f3w lub wyje\u017cd\u017cali w miejsca przyja\u017aniejsze od betonu i asfaltu. Zostawa\u0142y jedynie latarnie i znaki drogowe informuj\u0105ce o tym, jak i gdzie nie nale\u017cy lub wskazane jest jecha\u0107, wystawione na s\u0142oneczne \u015bwiat\u0142o budynki i biurowce, porzucone w p\u00f3\u0142 pracy place bud\u00f3w i wygrzewaj\u0105ce si\u0119 w upale p\u0142yty chodnikowe, jezdnie i wsz\u0119dobylskie kostki bauma.<\/p>\n\n\n\n<p>Miasto zatrzymywa\u0142o si\u0119 znienacka i zastyga\u0142o w bezruchu jakby gra\u0142o w dzieci\u0119c\u0105 zabaw\u0119 z Bab\u0105 Jag\u0105. Wyludnione budynki o ocienionych oczach okien, milcz\u0105ce i wpatrzone w dal, wype\u0142nia\u0142y przestrze\u0144 w spos\u00f3b nieruchomy. Labirynty ulic i chodnik\u00f3w, oblepione gdzieniegdzie tunelami, estakadami i mostami, rozplata\u0142y po ca\u0142ym mie\u015bcie wst\u0105\u017cki niewykorzystanych mo\u017cliwo\u015bci mobilnych. Sklepy i kawiarnie \u015bwieci\u0142y pustymi fotelami i widokiem za szyb\u0105. Drzewa i \u017cywop\u0142oty prowadzi\u0142y drogi r\u00f3wno, w spos\u00f3b przetykany traw\u0105 i kraw\u0119\u017cnikami jakby odprowadza\u0142y gdzie\u015b niewidzialnych przechodni\u00f3w. Troch\u0119 szumia\u0142 wiatr w zaci\u0105gni\u0119tych markizach sklep\u00f3w i parasolach. Troch\u0119 szele\u015bci\u0142y li\u015bcie, kiedy pociera\u0142y si\u0119 o siebie. Lecz g\u0142\u00f3wnie by\u0142o cicho. Jak makiem zasia\u0142. Albo chabrem.<\/p>\n\n\n\n<p>Po jakim\u015b czasie pojawia\u0142y si\u0119 pierwsze zwierz\u0119ta. Najcz\u0119\u015bciej by\u0142y to paj\u0105ki. Wychodzi\u0142y z r\u00f3\u017cnych szczelin, dziur i zakamark\u00f3w. Najpierw ostro\u017cnie bada\u0142y odn\u00f3\u017cami teren, by potem coraz \u015bmielej rusza\u0107 w miasto. Przebiega\u0142y przez trawniki i ulice nie zwracaj\u0105c uwagi na zamieszczone tabliczki w stylu \u201eNie depta\u0107 trawnik\u00f3w\u201d czy czerwone \u015bwiat\u0142a. Porusza\u0142y si\u0119 pojedynczo albo ma\u0142ymi grupami, wprawiaj\u0105c w ruch place, chodniki i \u015bciany.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaraz za nimi pojawia\u0142y si\u0119 jaszczurki. Wype\u0142za\u0142y chwiejnym krokiem z ukry\u0107 i czelo\u015bci w poszukiwaniu nas\u0142onecznionych miejsc. Lubi\u0142y uk\u0142ada\u0107 si\u0119 na dachach przystank\u00f3w autobusowych, by podwy\u017csza\u0107 sw\u0105 zmienn\u0105 temperatur\u0119 cia\u0142a. Obsiada\u0142y je  jak przyssawski z ka\u017cdej mo\u017cliwej strony nadaj\u0105c im nowe oblicze disajnerskiego wygl\u0105du. <\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119sto pojawia\u0142y si\u0119 te\u017c \u017caby. Gromadzi\u0142y si\u0119 w okolicach fontann i ma\u0142ych jeziorek w parkach. Ich rechot ni\u00f3s\u0142 si\u0119 w nocy po ca\u0142ym mie\u015bcie, odbijaj\u0105c si\u0119 od budynk\u00f3w, zawraca\u0142 i zmienia\u0142 swoje \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119ku nadaj\u0105c im trajektorie zbli\u017cone do bazgro\u0142\u00f3w. W p\u0142ytkich nieckach fontann \u017caby sk\u0142ada\u0142y jaja i po dw\u00f3ch tygodniach ilo\u015b\u0107 \u017cab pi\u0119ciokrotnia\u0142a, albo siedmiokrotnia\u0142a. Miasto si\u0119 za\u017cabia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wnie\u017c koty i ptaki obsiada\u0142y miasto jakby chcia\u0142y je przej\u0105\u0107 na w\u0142asno\u015b\u0107. Koty grza\u0142y swoje cia\u0142a jak jaszczurki obsiadaj\u0105c g\u0142\u00f3wnie dachy dom\u00f3w. Ptaki preferowa\u0142y parapety, ga\u0142\u0119zie drzew i druty zawieszone nad miastem. Obsiada\u0142y je stadnie, dyskutuj\u0105c, trajluj\u0105c i \u015bwiergocz\u0105c. Jakby chcia\u0142y wy\u015bpiewa\u0107 gard\u0142o. Wykrzycze\u0107 si\u0119. Zaakcentowa\u0107 obecno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142y i inne zwierz\u0119ta. Przyczajone lisy przemykaj\u0105ce po ulicach w stylu z\u0142odziejsko- tajnym. Pojawia\u0142y si\u0119 i znika\u0142y jak mrugaj\u0105ce rude \u015bwiat\u0142a. Z lasu wychodzi\u0142y dziki, \u017ceby ry\u0107 ziemi\u0119 tam, gdzie z\u0119by koparek i buldo\u017cer\u00f3w zostawi\u0142y j\u0105 nietkni\u0119t\u0105. Gdzie\u015b przefrun\u0119\u0142a wa\u017cka. W rzece zamieszka\u0142 wielki pyton, kt\u00f3remu uda\u0142o si\u0119 opu\u015bci\u0107 zamkni\u0119t\u0105 na cztery spusty klatk\u0119. Najpierw terrarium, a potem schodow\u0105. Lubi\u0142 owija\u0107 si\u0119 na balach drzew le\u017c\u0105cych blisko brzegu i czeka\u0107 na zdobycz do przytulenia w \u015bmiertelnym u\u015bcisku. Ceni\u0142 sobie wolno\u015b\u0107 i \u017cycie w zgodzie z natur\u0105. Swoj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyludnione miasto zarasta\u0142o zieleni\u0105. Korzenie drzew wypi\u0119trza\u0142y chodnikowe p\u0142yty, przebija\u0142y asfalt, by uziemia\u0107 si\u0119 mocniej. Ro\u015bliny p\u0142o\u017c\u0105ce wybiega\u0142y na \u015bciany i urz\u0105dza\u0142y wy\u015bcigi we wspinaczce na dach. Trawa bujni\u0142a si\u0119, a polne kwiaty kiwa\u0142y ci\u0119\u017ckimi g\u0142owami koniczyn i mleczy na wietrze. Chwasty wyrasta\u0142y z p\u0119kni\u0119\u0107 budynk\u00f3w i z niez\u0142omnym chwa\u015bcianym pragnieniem \u017cycia ros\u0142y, poszerzaj\u0105c szczeliny i rysy. Beton dzicza\u0142 i oddawa\u0142 si\u0119 we w\u0142adanie ro\u015blin. <\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy ludzie powracali do miasta, dziwili si\u0119 widz\u0105c je odmienione. Odkrywali je na nowo. Inne, o\u017cywione, rozbrzmiewa\u0142o nowymi d\u017awi\u0119kami. By\u0142o bardziej dzikie, opl\u0105tane natur\u0105. T\u0119tni\u0142o i pulsowa\u0142o szeregami mr\u00f3wek i tramwajarzy. Przyczaja\u0142o si\u0119 w s\u0142onecznych plamach b\u0142yszcz\u0105cymi cia\u0142am zaskro\u0144c\u00f3w i traszek. Dudni\u0142o i klekota\u0142o. R\u017ca\u0142o. Rozzwierz\u0119ca\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak zwierz\u0119ta szybko wraca\u0142y do swoich kryj\u00f3wek po tych atrakcyjnych wakacjach. Opuszcza\u0142y przystanki, fontanny i trawniki, kt\u00f3re s\u0142u\u017cy\u0142y im za domy letniskowe na tym wakacyjnym wypadzie do pustego miasta. Znika\u0142y z ulic, zapada\u0142y w lasy. Zostawiaj\u0105c gdzieniegdzie ogryzki jab\u0142ek i papierki po ukradzionych cukierkach.<\/p>\n\n\n\n<p>Ro\u015blinno\u015b\u0107 dostawa\u0142a po \u0142bie kosiark\u0105 i innymi maszynami wytwarzaj\u0105cymi du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107 ha\u0142asu i spalin. Czasem by\u0142a pryskana. Czasem \u015bmierdz\u0105co. A\u017c gin\u0119\u0142y pszczo\u0142y. Cz\u0142owiek j\u0105 kie\u0142zna\u0142, wyr\u00f3wnywa\u0142, strzyg\u0142 przypominaj\u0105c o tym, kto tu rz\u0105dzi. Wyrywa\u0142 chwasty. <\/p>\n\n\n\n<p>Nie uda\u0142o si\u0119 jedynie z\u0142apa\u0107 pytona, cho\u0107  pr\u00f3bowano wielokrotnie. Za ka\u017cdym razem ucieka\u0142 w rzek\u0119 i znika\u0142, jakby go wcale nie by\u0142o. Przypomina\u0142 o sobie raz na jaki\u015b czas, kiedy utuli\u0142 tych, co zag\u0142\u0119bili si\u0119 na jego teren. Te\u017c chcia\u0142 pokaza\u0107, kto tu rz\u0105dzi. Potem znowu w\u015blizgiwa\u0142 si\u0119 w wod\u0119 wymykaj\u0105c tym, kt\u00f3rzy go \u015bcigaj\u0105. Pozosta\u0142 wolny. W zgodzie z natur\u0105. Jak przypomnienie lata.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W upalne dni ulice miasta pustosza\u0142y. Ludzie chowali si\u0119 w cieniu dom\u00f3w lub wyje\u017cd\u017cali w miejsca przyja\u017aniejsze od betonu i asfaltu. Zostawa\u0142y jedynie latarnie i znaki drogowe informuj\u0105ce o tym, jak i gdzie nie nale\u017cy lub wskazane jest jecha\u0107, wystawione na s\u0142oneczne \u015bwiat\u0142o budynki i biurowce, porzucone w p\u00f3\u0142 pracy place bud\u00f3w i wygrzewaj\u0105ce si\u0119\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/24\/lato-w-miescie\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-3441","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3441","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3441"}],"version-history":[{"count":64,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3441\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3507,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3441\/revisions\/3507"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3441"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3441"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3441"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}