{"id":2817,"date":"2020-11-11T23:06:45","date_gmt":"2020-11-11T22:06:45","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=2817"},"modified":"2020-11-12T07:10:45","modified_gmt":"2020-11-12T06:10:45","slug":"wakacje-ze-sloncem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/11\/wakacje-ze-sloncem\/","title":{"rendered":"Wakacje ze s\u0142o\u0144cem"},"content":{"rendered":"\n<p>Tamtego roku lato by\u0142o gor\u0105ce. Chodniki i ulice parowa\u0142y rozgrzanym asfaltem, kt\u00f3ry stawa\u0142 si\u0119 mi\u0119kki pod stopami. \u017bar odbija\u0142 si\u0119 od betonu budynk\u00f3w, bram i wej\u015b\u0107 do klatek. S\u0142o\u0144ce wpada\u0142o w okna i rozszczepia\u0142o si\u0119 na miliony cz\u0105stek. Codziennie, wracaj\u0105c z podw\u00f3rka odkrywa\u0142am kawa\u0142ki s\u0142o\u0144ca na sobie. We w\u0142osach jako spinka, przy spodniach zamiast guzika czy jako breloczek przy kluczach. Pi\u0119knie l\u015bni\u0142o. Lubi\u0142am te kawa\u0142ki s\u0142o\u0144ca trzyma\u0107 w r\u0119ku. Podziwia\u0142am ich b\u0142ysk, cieszy\u0142am si\u0119 ukrytym w d\u0142oni ciep\u0142em. Niestety, po kilku godzinach przebywania w cieniu, ozdoby nik\u0142y, a\u017c w ko\u0144cu ulatnia\u0142y si\u0119 zupe\u0142nie. Jakby ich nigdy nie by\u0142o. <\/p>\n\n\n\n<p>Przesiadywa\u0142am na betonowych bry\u0142ach z ziemi\u0105 do posadzenia kwiat\u00f3w. By\u0107 mo\u017ce kto\u015b co\u015b w nich zasadzi\u0142, ale albo nie wyros\u0142o, albo usch\u0142o w obliczu \u017caru tego lata. Wszystko by\u0142o wysuszone. Trawniki po\u017c\u00f3\u0142k\u0142y z wypalenia, a ziemia przypomina\u0142a py\u0142. Nieliczne drzewa, g\u0142\u00f3wnie dzikie \u015bliwki, pozosta\u0142o\u015b\u0107 po dawnych sadach i polach, kt\u00f3re kto\u015b kiedy\u015b rozjecha\u0142 g\u0105sienicami koparek, by postawi\u0107 m\u00f3j blok i inne mu podobne, sucho szele\u015bci\u0142y na wietrze. By\u0107 mo\u017ce opowiada\u0142y senne historie o czasach, kiedy rozbrzmiewa\u0142y owadami, a w ich cieniu och\u0142od\u0119 znajdowa\u0142y krowy. A mo\u017ce majaczy\u0142y z gor\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Podw\u00f3rko by\u0142o puste. Jakby i dzieci wyparowa\u0142y z upa\u0142u i polecia\u0142y hen, gdzie\u015b na kolonie, do bab\u0107 na wsi albo z rodzicami nad jezioro. Nikt si\u0119 nie gania\u0142, nie przekrzykiwa\u0142, nie k\u0142\u00f3ci\u0142. D\u017awi\u0119k odbijanej przeze mnie pi\u0142ki ni\u00f3s\u0142 si\u0119 po podw\u00f3rku, odbija\u0142 od \u015bcian i zeskakiwa\u0142 po schodach. Gra\u0142am w kr\u00f3la i codziennie wygrywa\u0142am, bo nie mia\u0142am z kim przegra\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasem wsiada\u0142am na rower i je\u017adzi\u0142am po osiedlu. Wyobra\u017ca\u0142am sobie, \u017ce dosiadam rumaka o pi\u0119knej ma\u015bci i p\u0119dz\u0119 po prerii ku s\u0142o\u0144cu. I o ile wiedzia\u0142am, \u017ce rower to nie rumak, a osiedlu daleko do prerii, o tyle \u0142udzi\u0142am si\u0119, \u017ce uda mi si\u0119 kiedy\u015b dotkn\u0105\u0107 s\u0142o\u0144ca. Szczeg\u00f3lnie kiedy zachodzi. Wydawa\u0142o si\u0119 takie bliskie. Zapraszaj\u0105ce. Wyci\u0105ga\u0142o ku mnie czerwone lub r\u00f3\u017cowe ramiona i nawo\u0142ywa\u0142o \u015bwiat\u0142em. Naciska\u0142am na peda\u0142y mocniej i p\u0119dzi\u0142am ku niemu. Z czerwon\u0105 smug\u0105 na policzkach i czole. Z poca\u0142unkiem gor\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Nocami le\u017ca\u0142am na \u0142\u00f3\u017cku w ciemnym pokoju przykryta prze\u015bcierad\u0142em. Wpatrywa\u0142am si\u0119 w rz\u0119dy ksi\u0105\u017cek na regale i niebo za otwartym na o\u015bcie\u017c oknem. S\u0142ysza\u0142am \u015bwierszcze, bo jeszcze wtedy nie odesz\u0142y tak bardzo daleko. Miasto dopiero zacz\u0119\u0142o wgryza\u0107 si\u0119 w te rejony z\u0119bami budynk\u00f3w. Kt\u00f3rej\u015b nocy do naszego mieszkania przedosta\u0142y si\u0119 myszy. Przez rury, albo jak\u0105\u015b dziur\u0119. Uznali\u015bmy je za intruz\u00f3w, ale tak naprawd\u0119, to my wdarli\u015bmy si\u0119 na ich teren.<\/p>\n\n\n\n<p>Lubi\u0142am chodzi\u0107 do s\u0105siad\u00f3w podlewa\u0107 kwiaty. Zostawa\u0142am tam d\u0142u\u017cej. Chodzi\u0142am po pokojach i przygl\u0105da\u0142am si\u0119 ich wn\u0119trzu. Bibelotom i ksi\u0105\u017ckom na p\u00f3\u0142kach. Fotelom i poduszkom. Rzuconym niedbale zabawkom.  Wychodzi\u0142am na balkon i patrzy\u0142am na moje podw\u00f3rko z innej ni\u017c zazwyczaj perspektywy. Nabiera\u0142o przestrzenno\u015bci, bo by\u0142am wy\u017cej ni\u017c zwykle. Potem wraca\u0142am do domu jakbym wraca\u0142a z wielkiej wyprawy. Z innego, nie mojego \u017cycia, kt\u00f3re przez chwil\u0119 zwiedza\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Tamtego roku podw\u00f3rko nale\u017ca\u0142o do mnie. Mia\u0142am dla siebie wewn\u0119trzne przej\u015bcia w bramach, cie\u0144 i ch\u0142\u00f3d klatek schodowych, podw\u00f3rkow\u0105 g\u00f3rk\u0119 i \u0142awk\u0119 piaskownicy. \u017b\u00f3\u0142ty trzepak codziennie mnie oczekiwa\u0142, spragniony towarzystwa i fiko\u0142k\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>W zabawie najcz\u0119\u015bciej towarzyszy\u0142o mi s\u0142o\u0144ce. Bawi\u0142am si\u0119, \u017ce bawi si\u0119 ze mn\u0105. Wyobra\u017ca\u0142am sobie, \u017ce skacze na skakance i rzuca no\u017cem wydzielaj\u0105c w\u0142asne kontynenty z kolistego kszta\u0142tu ziemi. Dawa\u0142am mu fory, bo widzia\u0142am, \u017ce mu zale\u017cy. <\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu wakacje si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. Moje podw\u00f3rko zn\u00f3w zape\u0142ni\u0142o si\u0119 dzie\u0107mi i ich g\u0142osami. Wieczorami nadal cyka\u0142y \u015bwierszcze, ale przymyka\u0142am okno, bo noce stawa\u0142y si\u0119 ch\u0142odniejsze. S\u0105siedzi odebrali klucze i zn\u00f3w nadawali \u017cycie swojemu mieszkaniu. O\u017cywa\u0142y zabawki, ksi\u0105\u017cki i bibeloty. Balkon nadal uprzestrzennia\u0142 podw\u00f3rko, ale nikt tego nie zauwa\u017ca\u0142, bo nie mia\u0142 por\u00f3wnania.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142o\u0144ce wisia\u0142o ni\u017cej i wygl\u0105da\u0142o jak \u017c\u00f3\u0142ta wi\u015bnia. Ka\u017cdego wieczoru dojrzewa\u0142o i rozmywa\u0142o si\u0119 w czerwieni i purpurze, by za chwil\u0119 znikn\u0105\u0107. Ogl\u0105da\u0142am te wieczorne spektakle z okien mojego pokoju. Wpatrywa\u0142am si\u0119 w rozlane po niebie odcienie pomara\u0144czy, r\u00f3\u017cu i czerwieni i mia\u0142am ochot\u0119 zanurzy\u0107 w nich palec jak w kleistej farbie. Pachnia\u0142y terpentyn\u0105 i maciejk\u0105 posadzon\u0105 na balkonie s\u0105siada. B\u0142ysk zachod\u00f3w odbija\u0142 si\u0119 od okiennej szyby i wpada\u0142 mi do oka. <\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem zasypia\u0142am z gwiazdami i \u015bwierszczami za oknem. Dziur\u0119, kt\u00f3r\u0105 przedosta\u0142y si\u0119 do nas myszy zapchano, wi\u0119c ju\u017c nigdy nie wpad\u0142y do nas z wizyt\u0105. Kiedy zamyka\u0142am oczy czu\u0142am pod powiek\u0105 poca\u0142unki s\u0142o\u0144ca. Pali\u0142y czerwieni\u0105 i nie pozwala\u0142y zasn\u0105\u0107. Przewraca\u0142am si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, ch\u0142odzi\u0142am oczy ok\u0142adami. W ko\u0144cu b\u00f3l zel\u017ca\u0142. Wtedy w\u0142a\u015bnie odkry\u0142am, \u017ce \u015bwiat widz\u0119 inaczej. Przez odprysk s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tamtego roku lato by\u0142o gor\u0105ce. Chodniki i ulice parowa\u0142y rozgrzanym asfaltem, kt\u00f3ry stawa\u0142 si\u0119 mi\u0119kki pod stopami. \u017bar odbija\u0142 si\u0119 od betonu budynk\u00f3w, bram i wej\u015b\u0107 do klatek. S\u0142o\u0144ce wpada\u0142o w okna i rozszczepia\u0142o si\u0119 na miliony cz\u0105stek. Codziennie, wracaj\u0105c z podw\u00f3rka odkrywa\u0142am kawa\u0142ki s\u0142o\u0144ca na sobie. We w\u0142osach jako spinka, przy spodniach zamiast guzika\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/11\/wakacje-ze-sloncem\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-2817","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2817","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2817"}],"version-history":[{"count":62,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2817\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9189,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2817\/revisions\/9189"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2817"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2817"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2817"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}