{"id":2580,"date":"2020-11-04T22:00:18","date_gmt":"2020-11-04T21:00:18","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=2580"},"modified":"2020-11-05T06:21:25","modified_gmt":"2020-11-05T05:21:25","slug":"kasztan-listopadowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/04\/kasztan-listopadowy\/","title":{"rendered":"Kasztan listopadowy"},"content":{"rendered":"\n<p>Sz\u0142am dzi\u015b przez park. By\u0142o ju\u017c ciemno, cho\u0107 jeszcze ca\u0142kiem wcze\u015bnie. Wieczory listopadowe maj\u0105 w sobie z ka\u017cdym dniem coraz wi\u0119cej mroku, kt\u00f3ry wciska si\u0119 w zakamarki popo\u0142udnia i wype\u0142nia je coraz bardziej. Oblepia wszystko czarn\u0105 sadz\u0105, otacza py\u0142em i kurzem. W parku by\u0142o wi\u0119c mroczno. Prawie bezlistne drzewa tworzy\u0142y pl\u0105tanin\u0119 s\u0119katych ga\u0142\u0119zi na tle nieba. Trawa i ka\u0142u\u017ce l\u015bni\u0142y od \u015bwiate\u0142 latar\u0144 i samochod\u00f3w. Li\u015bcie szele\u015bci\u0142y pod stopami, jakby usilnie chcia\u0142y co\u015b powiedzie\u0107, a w oddali szczeka\u0142 pies. Nad nami kraka\u0142y wrony. By\u0142o ich wiele, cho\u0107 nie liczy\u0142am. Ci\u0119\u017cko by\u0142o je dostrzec pochowane wysoko na g\u00f3rze, k\u0142\u00f3c\u0105ce si\u0119, rozkraczane i wrzeszcz\u0105ce. Dar\u0142y si\u0119, skrzecza\u0142y. <\/p>\n\n\n\n<p>Szli\u015bmy pod drzewami z t\u0105 wroni\u0105 pie\u015bni\u0105 nad g\u0142ow\u0105. W oddali majaczy\u0142y \u017c\u00f3\u0142te kule latar\u0144, kt\u00f3re wzywa\u0142y nas do siebie. Przyspieszy\u0142am kroku, bo jako\u015b nieswojo czu\u0142am si\u0119 z tym wronim wrzaskiem nad g\u0142ow\u0105. Ni\u00f3s\u0142 si\u0119 nad nami dalej, \u015bledzi\u0142 nasze \u015bcie\u017cki. Dogania\u0142 nas i gubi\u0142, przelatywa\u0142 mimochodem, a mo\u017ce z pe\u0142n\u0105 premedytacj\u0105. Nie mieli\u015bmy ochoty ucieka\u0107, cho\u0107 czuli\u015bmy, \u017ce tylko w ten spos\u00f3b strz\u0105\u015bniemy z siebie mrok, sadz\u0119 i groz\u0119. W ko\u0144cu znale\u017ali\u015bmy ka\u0142u\u017c\u0119. Wbiegli\u015bmy do niej skacz\u0105c i chlapi\u0105c. Entuzjazm syna dodawa\u0142 otuchy. Zacz\u0119li\u015bmy skaka\u0107 w wodzie. Chlupa\u0107 i hopsa\u0107. Rozlewa\u0107 wod\u0119, rozchlapywa\u0107 po okolicy. Woda strzela\u0142a spod naszych st\u00f3p i rozlewa\u0142a si\u0119 po okolicznych p\u0142ytach chodnikowych. Odbite w ka\u0142u\u017cy niebo zatrz\u0119s\u0142o si\u0119. Drzewa pozrzuca\u0142y ostatnie li\u015bcie, a ptaki z jeszcze wi\u0119kszym wrzaskiem zerwa\u0142y si\u0119 w g\u00f3r\u0119 i zacz\u0119\u0142y kr\u0105\u017cy\u0107 po ciemniej\u0105c niebie. Do krakania do\u0142\u0105czy\u0142 \u0142opot i szelest skrzyde\u0142 m\u0142\u00f3c\u0105cych powietrze. Znik\u0105d przyszed\u0142 wiatr i poderwa\u0142 z ziemi li\u015bcie. Z szelestem rozta\u0144czy\u0142y si\u0119, rozwirowa\u0142y, tworz\u0105c kolorowe kolumny, kt\u00f3re unosi\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 nas, jakby podtrzymywa\u0142y niewidoczne dla oczu sklepienie. Nagle w mroku pojawi\u0142a si\u0119 szczelina. W kilka sekund rozwar\u0142a si\u0119 i lun\u0105\u0142 na nas deszcz. Natychmiast zmokli\u015bmy ca\u0142kowicie. Woda skapywa\u0142a nam z nos\u00f3w i kaptur\u00f3w, uderza\u0142a w chodniki, ch\u0142osta\u0142a traw\u0119 i ziemi\u0119. Przygl\u0105dali\u015bmy si\u0119 jak jej atramentowe smugi sp\u0142ywaj\u0105 do studzienek \u015bciekowych. Wystawili\u015bmy j\u0119zyki, by spr\u00f3bowa\u0107 listopadowego deszczu. Smakowa\u0142 nocn\u0105 jagod\u0105, cierpk\u0105 i ci\u0119\u017ck\u0105. Napili\u015bmy si\u0119 wody, by zmieni\u0107 smak. Wtedy zorientowali\u015bmy si\u0119, \u017ce znikn\u0119\u0142y wrony i ich wrzask. Zast\u0105pi\u0142 je szum deszczu i jazgot wiatru pomi\u0119dzy drzewami. Z naszej perspektywy wida\u0107 by\u0142o, \u017ce ganiaj\u0105 si\u0119 po parku jakby grali w berka. Wiatr wygrywa\u0142, cho\u0107 jego przewaga nie by\u0142a wielka. Wykorzystali\u015bmy t\u0119 nieuwag\u0119 i pobiegli\u015bmy do tramwaju. Sta\u0142 na skraju nocy i czeka\u0142 na nas. Wbiegli\u015bmy \u0142opoc\u0105c mokrymi kurtkami, z bajorami w ka\u017cdym z but\u00f3w. Przy ka\u017cdym kroku bajoro zasysa\u0142o stop\u0119 z cichym mla\u015bni\u0119ciem i po chwili wypluwa\u0142o z powrotem. Usiedli\u015bmy w tramwaju, poddali\u015bmy si\u0119 rytmowi stukotu k\u00f3\u0142 o tory. Widzieli\u015bmy \u015bwiat\u0142a okien, kt\u00f3re wy\u0142ania\u0142y si\u0119 z mroku. Dostrzegli\u015bmy torowisko poci\u0105g\u00f3w i kolorowe \u015bwiat\u0142a kolejowe. Czuli\u015bmy si\u0119 wolni. Mokrzy i szcz\u0119\u015bliwi. Bo jedna z wron co\u015b upu\u015bci\u0142a, gdy zrywa\u0142a si\u0119 do lotu nad nami. To by\u0142 kasztan. Ostatni, kt\u00f3ry spad\u0142 w tym roku. Prosto pod nasze stopy jak podarunek nieba.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sz\u0142am dzi\u015b przez park. By\u0142o ju\u017c ciemno, cho\u0107 jeszcze ca\u0142kiem wcze\u015bnie. Wieczory listopadowe maj\u0105 w sobie z ka\u017cdym dniem coraz wi\u0119cej mroku, kt\u00f3ry wciska si\u0119 w zakamarki popo\u0142udnia i wype\u0142nia je coraz bardziej. Oblepia wszystko czarn\u0105 sadz\u0105, otacza py\u0142em i kurzem. W parku by\u0142o wi\u0119c mroczno. Prawie bezlistne drzewa tworzy\u0142y pl\u0105tanin\u0119 s\u0119katych ga\u0142\u0119zi na tle\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/11\/04\/kasztan-listopadowy\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-2580","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2580","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2580"}],"version-history":[{"count":28,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2580\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2609,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2580\/revisions\/2609"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2580"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2580"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2580"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}