{"id":2119,"date":"2020-10-27T23:10:36","date_gmt":"2020-10-27T22:10:36","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=2119"},"modified":"2020-10-27T23:10:36","modified_gmt":"2020-10-27T22:10:36","slug":"szkola-uczuc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/10\/27\/szkola-uczuc\/","title":{"rendered":"Szko\u0142a uczu\u0107"},"content":{"rendered":"\n<p>To by\u0142 podobny czas. Pe\u0142en jesieni, mg\u0142y i szelestu li\u015bci pod butami. Poranki by\u0142y ciemne, coraz ch\u0142odniejsze. Kaloryfery ju\u017c grza\u0142y, a herbata smakowa\u0142a imbirem, kurkum\u0105 i cytryn\u0105. Biega\u0142am do szko\u0142y uczu\u0107, bo znienacka odkry\u0142am, \u017ce nic o nich nie wiem. Droga by\u0142a zawi\u0142a. Stuka\u0142a po torach tramwajowych, przebiega\u0142a mostem i dociera\u0142a zawsze za daleko. Deszcz b\u0119bni\u0142 o parasolk\u0119, kiedy pokonywa\u0142am ostatni odcinek drogi. Towarzyszy\u0142. Odprowadza\u0142 pod drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>W sali by\u0142o duszno i sennie. Pod sufitem unosi\u0142 si\u0119 zapach wilgotnej mg\u0142y wniesionej na kurtkach i p\u0142aszczach, zawieszonych z ty\u0142u sali i paruj\u0105cych jesieni\u0105. Kto\u015b pi\u0142 kaw\u0119, kto\u015b co\u015b przegl\u0105da\u0142 w skupieniu. Szmer rozm\u00f3w ni\u00f3s\u0142 si\u0119 w przestrzeni sali, przysiada\u0142 na parapetach i krzes\u0142ach. W wielu oczach by\u0142 spok\u00f3j. W innych rozgor\u0105czkowanie. Kto\u015b kaszln\u0105\u0142, kto\u015b inny si\u0119 za\u015bmia\u0142. <\/p>\n\n\n\n<p>Pocz\u0105tkowo zajmowa\u0142am miejsce zawsze pod \u015bcian\u0105. Opiera\u0142am plecy o olejn\u0105 farb\u0119 w zielono- szkolnym kolorze i zastanawia\u0142am si\u0119, na ile przestaj\u0119 by\u0107 widoczna na jej tle. Stara\u0142am si\u0119 do niej upodobni\u0107 czerpi\u0105c inspiracj\u0119 z wiedzy o przyrodzie. Nawet wtedy, tyle lat po maturze, m\u00f3j stan wiedzy z nigdy nie interesuj\u0105cej mnie biologii, by\u0142 zaskakuj\u0105co dobry. Na jak\u0105\u015b czw\u00f3rk\u0119 z plusem. Tylko, \u017ce to nie mia\u0142o \u017cadnego znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu d\u017awi\u0119cza\u0142 dzwonek. Szmery rozm\u00f3w cich\u0142y, a do sali wchodzi\u0142 nauczyciel lub nauczycielka uczu\u0107. By\u0142o ich og\u00f3\u0142em troje. Rotowali pomi\u0119dzy dniami, zaj\u0119ciami, planem dnia, jak pi\u0142eczki w sprawnych d\u0142oniach \u017conglera. Po jakim\u015b czasie zrozumia\u0142am ten rytm. Mia\u0142 swoje linie, wykresy i kr\u0119gi. Swoj\u0105 logik\u0119 i sens. W ko\u0144cu przywyk\u0142am do niego i podda\u0142am si\u0119 mu. Nauczyciele, mimo ogromnej znajomo\u015bci tematu, byli m\u0142odzi. Nie wiem, czy ich lubi\u0142am. Troch\u0119 mnie przera\u017cali. Przynajmniej na pocz\u0105tku.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pytali z wiedzy, co niezmiennie zbija\u0142o mnie z tropu. Nie interesowa\u0142o ich nic, poza tym, co czuj\u0119. By\u0142o to dla mnie kompletnie nowe i nieznane. Gor\u0105czkowo zagl\u0105da\u0142am w siebie przeszukuj\u0105c wn\u0119trze. Przegl\u0105da\u0142am zakamarki duszy. Wytrz\u0105sa\u0142am kartki my\u015bli. Szuka\u0142am i&#8230; Nic. Kompletna pustka. Jakbym by\u0142a robotem.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy przychodzi\u0142a moja kolej, zmy\u015bla\u0142am. Z pomoc\u0105 przychodzi\u0142a mi ogromna tablica, zawieszona na przeciwleg\u0142ej \u015bcianie. Wypisano na niej wszystkie uczucia i ich poszczeg\u00f3lne odcienie. Lista by\u0142a d\u0142uga i przypomina\u0142a palet\u0119 barw, kt\u00f3re mo\u017cna ze sob\u0105 \u0142aczy\u0107, miesza\u0107, rozwadnia\u0107. P\u00f3ki co jednak, nie potrafi\u0142am ich u\u017cywa\u0107. P\u0119dzel, kt\u00f3ry macza\u0142am w farbach wiecznie by\u0142 ca\u0142y w kolorze nijakim. Nazywa\u0142am go zm\u0119czeniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo codziennych pora\u017cek, mimo zniech\u0119caj\u0105cego poczucia pustki we mnie, pr\u00f3bowa\u0142am. Przyje\u017cd\u017ca\u0142am na zaj\u0119cia z gorliwo\u015bci\u0105 prymusa, kt\u00f3rym po raz pierwszy w \u017cyciu nie by\u0142am. Wbrew wszystkiemu zapar\u0142am si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 czu\u0107 i \u0107wiczy\u0142am z moc\u0105 i determinacj\u0105. Rano uczestniczy\u0142am w \u0107wiczeniach. Wieczorem pisa\u0142am notatki i prace. W u\u017cywanej przez mnie palecie barw, d\u0142ugo dominowa\u0142 kolor nijaki, kt\u00f3ry konsekwentnie nazywa\u0142am zm\u0119czeniem. Wtedy jeszcze nie wiedzia\u0142am, \u017ce to nie uczucie, a nauczyciele nie wyprowadzali mnie z b\u0142\u0119du. Przygl\u0105dali si\u0119, prowokowali, konfrontowali. Uczy\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia za\u0142apa\u0142am. To by\u0142 bardzo ponury dzie\u0144, ciemny i ci\u0119\u017cki od jesieni. Na zaj\u0119cia wpad\u0142am w ostatniej chwili przesi\u0105kni\u0119ta wilgoci\u0105 i resztkami ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3r\u0105 czyta\u0142am. Usiad\u0142am na tym krze\u015ble, co zawsze i przez chwil\u0119 rozmawia\u0142am z koleg\u0105. O czym\u015b bardzo zwyk\u0142ym. Zad\u017awi\u0119cza\u0142 dzwonek i zapad\u0142a cisza. Skupi\u0142am si\u0119 na sobie i zajrza\u0142am do \u015brodka. Odkry\u0142am b\u0142\u0119kitn\u0105 wod\u0119. Lekko falowa\u0142a, unosi\u0142a mnie, tworzy\u0142a b\u0105belki. Pachnia\u0142a sol\u0105, piaskiem i s\u0142o\u0144cem. Odbija\u0142a \u015bwiat\u0142o. Kiedy przysz\u0142a moja kolej i nauczyciel zapyta\u0142, co czuj\u0119, spojrza\u0142am mu prosto w oczy. Spok\u00f3j, powiedzia\u0142am. A potem zanurkowa\u0142am z powrotem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 podobny czas. Pe\u0142en jesieni, mg\u0142y i szelestu li\u015bci pod butami. Poranki by\u0142y ciemne, coraz ch\u0142odniejsze. Kaloryfery ju\u017c grza\u0142y, a herbata smakowa\u0142a imbirem, kurkum\u0105 i cytryn\u0105. Biega\u0142am do szko\u0142y uczu\u0107, bo znienacka odkry\u0142am, \u017ce nic o nich nie wiem. Droga by\u0142a zawi\u0142a. Stuka\u0142a po torach tramwajowych, przebiega\u0142a mostem i dociera\u0142a zawsze za daleko. Deszcz\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/10\/27\/szkola-uczuc\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-2119","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2119"}],"version-history":[{"count":78,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2198,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119\/revisions\/2198"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2119"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2119"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2119"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}