{"id":107,"date":"2020-08-28T22:34:39","date_gmt":"2020-08-28T20:34:39","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=107"},"modified":"2020-09-22T17:48:10","modified_gmt":"2020-09-22T15:48:10","slug":"o-zagladaniu-strachowi-w-oczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/08\/28\/o-zagladaniu-strachowi-w-oczy\/","title":{"rendered":"O zagl\u0105daniu strachowi w oczy"},"content":{"rendered":"\n<p>Taka nitka mi si\u0119 ostatnio snuje o strachu. Kilka razy przymierza\u0142am si\u0119 ju\u017c do napisania o niej i uk\u0142ada\u0142am w g\u0142owie. Chcia\u0142am zacz\u0105\u0107 od zdania: Ca\u0142e \u017cycie czego\u015b si\u0119 ba\u0142am. Wiecie, to taki pocz\u0105tek, kt\u00f3ry  od razu nadaje wpisowi odrobin\u0119 dramatyzmu i pozwala troch\u0119 pou\u017cala\u0107 si\u0119 nade mn\u0105. I kiedy ju\u017c prawie, prawie zrobi\u0142o mi si\u0119 samej siebie \u017cal, jaki\u015b wewn\u0119trzny, racjonalizatorski g\u0142os we mnie zakrzykn\u0105\u0142 dziarsko: Hola, hola! A czy w takim razie mo\u017cna powiedzie\u0107 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce ca\u0142e \u017cycie co\u015b ci\u0119 cieszy\u0142o? Albo wkurwia\u0142o? A co ze smutkiem, h\u0119? No? No&#8230; fakt., odpowiedzia\u0142am lekko rozczarowana g\u0142osowi. Odebra\u0142 mi ca\u0142y dramatyzm sytuacji. I do tego nie pou\u017calam si\u0119 nad sob\u0105, a by\u0142o ju\u017c tak blisko!  A jednak, co z tym strachem? Czemu akurat on jako\u015b ostatnio anga\u017cuje m\u00f3j m\u00f3zg w snuj\u0105ce si\u0119 rozmy\u015blania? Czy chodzi o te momenty irracjonalnego l\u0119ku, kiedy straszy mnie dziura pomi\u0119dzy wagonem metra a peronem? A mo\u017ce ten niespodziewany strach o moje dzieci? A mo\u017ce ca\u0142kiem odwrotnie- mo\u017ce chodzi o to, \u017ce wreszcie dojrza\u0142am do tego, by robi\u0107 r\u00f3\u017cne rzeczy, nawet je\u015bli si\u0119 boj\u0119? <\/p>\n\n\n\n<p>Moje \u017cycie dzieli si\u0119 na dwa \u017cycia. W tym pierwszym \u017cyciu rzeczywi\u015bcie du\u017co si\u0119 ba\u0142am. Jest szansa, \u017ce strach by\u0142 dominuj\u0105cym uczuciem. Ba\u0142am si\u0119 innych ludzi. Ba\u0142am si\u0119 upadku z drabinki i przej\u015bcia przez ulic\u0119. Albo sp\u00f3\u017anienia na lekcj\u0119. Tych wszystkich spojrze\u0144 skupionych na mnie, kiedy wchodz\u0119 do klasy po dzwonku. Ba\u0142am si\u0119 dosta\u0107 pa\u0142\u0119 za brak zeszytu i mandat za brak biletu. Ba\u0142am si\u0119, \u017ce kto\u015b mnie nie polubi. Ba, \u017ce nikt mnie nie polubi. Ba\u0142am si\u0119 krzyku i k\u0142\u00f3tni. Ba\u0142am si\u0119 powiedzie\u0107, co my\u015bl\u0119, je\u015bli my\u015bla\u0142am inaczej. Ba\u0142am si\u0119 cudzych my\u015bli, je\u015bli by\u0142y na m\u00f3j temat. Niepok\u00f3j m\u00f3j budzi\u0142y sytuacje, w kt\u00f3rych mia\u0142am podj\u0105\u0107 decyzj\u0119 lub wzi\u0105\u0107 na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107. Ba\u0142am si\u0119 pobierania krwi. Tego, \u017ce wydam si\u0119 \u015bmieszna, nudna, g\u0142upia, nieciekawa. \u017be nikt si\u0119 ze mn\u0105 nie b\u0119dzie bawi\u0142. \u017be nikt mnie nie pokocha&#8230; Mog\u0142abym jeszcze d\u0142ugo wymienia\u0107. Bo wielu rzeczy si\u0119 ba\u0142am. By\u0107 mo\u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek wielu rzeczy si\u0119 boi. I tak naprawd\u0119 nie by\u0142oby w tym nic strasznego, gdyby nie to, \u017ce ja si\u0119 ba\u0142am ba\u0107. To w\u0142a\u015bnie ten strach przed strachem by\u0142 parali\u017cuj\u0105cy i odbiera\u0142 mi  wszystko. Rado\u015b\u0107 z \u017cycia. Podejmowanie wyzwa\u0144. Rozw\u00f3j. Realizacj\u0119 marze\u0144. Odbiera\u0142 mi siebie. Przez tyle lat ucieka\u0142am przed tym strachem. Zamyka\u0142am si\u0119 przed nim w mrocznej skorupie zapomnienia, nie s\u0142uchania, oddalenia. Krzycza\u0142am ryzykanckimi wyskokami, kt\u00f3re w swej najbardziej niebezpiecznej formie m\u00f3wi\u0142y o tym, jak bardzo si\u0119 boj\u0119. Rzuca\u0142am si\u0119 w malarskich drgawkach na p\u0142\u00f3tno i je rozciera\u0142am opuszkami palc\u00f3w na py\u0142.  Dar\u0142am na ca\u0142e gard\u0142o przesi\u0105kni\u0119te dymem z papierosa piosenki Ewy Demarczyk, Jacquesa Brela i Wysockiego. Bo w porcie Amsterdam i na mo\u015bcie w Avignon. Bo marynarze umieraj\u0105, a panie i panowie ta\u0144cz\u0105. Bo nie opuszczaj mnie i wsiadajcie madonny. Do bryk. \u015aciokonnych&#8230; Po wielokro\u0107 mog\u0142am zgin\u0105\u0107 i po wielokro\u0107 prze\u017cywa\u0142am. Cho\u0107 przecie\u017c nie \u017cy\u0142am, tylko si\u0119 ba\u0142am&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz, kiedy \u017cyj\u0119 naprawd\u0119, te\u017c si\u0119 boj\u0119. R\u00f3\u017cnych rzeczy. Ale pozwalam sobie na ten strach. S\u0142ucham go i zagl\u0105dam mu w oczy. Te wielkie oczy, kt\u00f3re patrz\u0105 na mnie z trosk\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105. Drapi\u0119 go czasem za uchem i m\u00f3wi\u0119: no tak, tak, Strachu, wysoko\u015bci nie s\u0105 dla mnie. A czasem mu gro\u017c\u0119 palcem i m\u00f3wi\u0119: Ha, Strachu, jasne \u017ce mi o tym m\u00f3wisz. Taka decyzja mo\u017ce si\u0119 tak sko\u0144czy\u0107. Ale chc\u0119 spr\u00f3bowa\u0107. I pr\u00f3buj\u0119. I r\u00f3\u017cnie si\u0119 to ko\u0144czy. Ale co w tym strasznego? Oswoi\u0142am m\u00f3j strach. Polubi\u0142am. Zaakceptowa\u0142am. Pozwalam mu przep\u0142ywa\u0107 przez moje cia\u0142o. Sygnalizowa\u0107 zagro\u017cenia. I wiecie co? W\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu, mam odwag\u0119 \u017cy\u0107. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taka nitka mi si\u0119 ostatnio snuje o strachu. Kilka razy przymierza\u0142am si\u0119 ju\u017c do napisania o niej i uk\u0142ada\u0142am w g\u0142owie. Chcia\u0142am zacz\u0105\u0107 od zdania: Ca\u0142e \u017cycie czego\u015b si\u0119 ba\u0142am. Wiecie, to taki pocz\u0105tek, kt\u00f3ry od razu nadaje wpisowi odrobin\u0119 dramatyzmu i pozwala troch\u0119 pou\u017cala\u0107 si\u0119 nade mn\u0105. I kiedy ju\u017c prawie, prawie zrobi\u0142o mi\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/08\/28\/o-zagladaniu-strachowi-w-oczy\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-107","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=107"}],"version-history":[{"count":29,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6861,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions\/6861"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=107"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=107"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=107"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}