{"id":1028,"date":"2020-09-27T23:13:25","date_gmt":"2020-09-27T21:13:25","guid":{"rendered":"https:\/\/snujemisie.pl\/?p=1028"},"modified":"2020-09-28T10:26:20","modified_gmt":"2020-09-28T08:26:20","slug":"dzikuska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/09\/27\/dzikuska\/","title":{"rendered":"Dzikuska"},"content":{"rendered":"\n<p>By\u0142 taki czas, kiedy chodzi\u0142am boso po mie\u015bcie. Moje stopy pozna\u0142y faktur\u0119 chropowatych p\u0142yt chodnikowych i wylanego, g\u0142adkiego asfaltu. Do\u015bwiadczy\u0142y nier\u00f3wno\u015bci i dziur na wszelkich miejskich p\u0142aszczyznach. Poczu\u0142y dotyk ziemi. Zanurza\u0142y si\u0119 w trawie. Pi\u0142y deszcz i skaka\u0142y po ka\u0142u\u017cach. Biega\u0142y po \u017cwirowych, parkowych \u015bcie\u017ckach. Zapada\u0142y w miejskim, chlapowatym \u015bniegu. Marz\u0142y zim\u0105 i grza\u0142y si\u0119 w s\u0142oneczne lata. Mia\u0142y tward\u0105 sk\u00f3r\u0119 i liczne otarcia. Skaleczenie pomi\u0119dzy palcami od wystaj\u0105cego z ziemi drutu. By\u0142y wiecznie brudne i zwraca\u0142y powszechn\u0105 uwag\u0119. W szkole, autobusie, na ulicy.<\/p>\n\n\n\n<p>W tamtym czasie nosi\u0142am za d\u0142ugie swetry i p\u0142aszcze. Zwisa\u0142y ze mnie jak skrzyd\u0142a upad\u0142ego anio\u0142a lub przem\u0119czonego ptaka. Szyj\u0119 przewi\u0105zywa\u0142am szyde\u0142kowym szalikiem, kt\u00f3ry zrobi\u0142a mama. By\u0142 d\u0142ugi i wiecznie powiewa\u0142 na wietrze. Zawsze chcia\u0142 mi uciec, dlatego okr\u0119ca\u0142am go kilkakrotnie wok\u00f3\u0142 szyi. Mimo to, w ko\u0144cu ulecia\u0142. A mo\u017ce go zgubi\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142osy obcina\u0142am kr\u00f3tko przy sk\u00f3rze. No\u017cyczkami. Nie dawa\u0142o to najlepszego efektu, ale oddawa\u0142o w pe\u0142ni moj\u0105 potrzeb\u0119 buntu. Czasem po prostu goli\u0142am g\u0142ow\u0119 na \u0142yso. Cho\u0107 nie lubi\u0142am \u017cyletek i ich dotyku przy sk\u00f3rze. D\u017awi\u0119ku, kt\u00f3ry wydaj\u0105, gdy pocieraj\u0105 swym ostrzem o w\u0142osy. Niepokoju, kt\u00f3ry wywo\u0142uj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>W tamtym czasie du\u017co malowa\u0142am. Zanurza\u0142am si\u0119 palcami w farby i rozsmarowywa\u0142am je na p\u0142\u00f3tnie. Rzuca\u0142am si\u0119 na biel podk\u0142adu z zawzi\u0119to\u015bci\u0105 i pasj\u0105. Farby by\u0142y t\u0142uste i \u015bliskie i przywiera\u0142y do wszystkiego, na co trafi\u0142y w pokoju. Moje biurko przypomina\u0142o gada o kolorowych \u0142uskach. Czasami si\u0119 wi\u0142o i nie dawa\u0142o malowa\u0107. Puszcza\u0142am Demarczyk. Uspokaja\u0142a. <\/p>\n\n\n\n<p>Du\u017co chodzi\u0142am po mie\u015bcie. Snu\u0142am si\u0119 pomi\u0119dzy dniami. Zagl\u0105da\u0142am w oczy mijanych ludzi. Szuka\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy jeszcze wierzy\u0142am wszystkim tym, kt\u00f3rzy mnie zdradzili. Chodzi\u0142am na kaw\u0119 z kole\u017cankami i umawia\u0142am z za starym dla mnie cz\u0142owiekiem. Pi\u0142 w\u00f3dk\u0119 i recytowa\u0142 Jesienina. Po polsku i po rosyjsku. Nosi\u0142 zielone szturm\u00f3wki i by\u0142 filozofem. Ostatecznie zosta\u0142 \u017co\u0142nierzem. Legii Cudzoziemskiej. Zosta\u0142 nim zaraz po tym, jak przespa\u0142 si\u0119 z moj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105. Potem znikn\u0105\u0142 z mojego \u017cycia. Ca\u0142kiem jak szalik od mamy.<\/p>\n\n\n\n<p>W deszczowe dni wybiega\u0142am na traw\u0119 przed blokiem i podnosi\u0142am do g\u00f3ry poplamione farbami r\u0119ce. My\u015bla\u0142am, \u017ce deszcz mnie oczy\u015bci. Sp\u0142ywa\u0142 z mojej g\u0142owy na podbr\u00f3dek i skapywa\u0142 na ziemi\u0119. Go\u0142ymi stopami wybija\u0142am w mokrej trawie rytm tajemniczej muzyki, kt\u00f3r\u0105 nosi\u0142am w sobie. Czu\u0142am si\u0119 dzikusk\u0105. Szamanem w\u0142asnego gniewu. My\u015bla\u0142am, \u017ce deszcz mnie oczy\u015bci. A on tylko szumia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Nocami pali\u0142am \u015bwiece. Cienie w pokoju drga\u0142y. W k\u0105tach szepta\u0142y stwory. Usypia\u0142 mnie szmer ich rozm\u00f3w i zapach terpertyny. Sny mia\u0142am ci\u0119\u017ckie i smoliste. Rano trudno mi by\u0142o odlepi\u0107 je z twarzy i wsta\u0107. Dlatego nie wstawa\u0142am. Le\u017ca\u0142am w \u0142\u00f3\u017cku i wyobra\u017ca\u0142am sobie ptaka, kt\u00f3ry ko\u0142uje nade mn\u0105. Kre\u015bli\u0142 k\u00f3\u0142ka, a\u017c w ko\u0144cu pikowa\u0142. Wydziobywa\u0142 ze mnie gniew i stracone marzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>W tamtych czasach by\u0142am m\u0142oda i by\u0142o  mi ci\u0119\u017cko z t\u0105 m\u0142odo\u015bci\u0105. Czu\u0142am si\u0119 za stara i zbyt niedojrza\u0142a jednocze\u015bnie. Nie wiedzia\u0142am kim jestem ani kim chc\u0119 by\u0107. By\u0142am ucieczk\u0105 i gonitw\u0105 jednocze\u015bnie. W tym wszystkim jedynie go\u0142e stopy wydawa\u0142y mi si\u0119 prawdziwe. Go\u0142e stopy i szalik, kt\u00f3ry pierwszy czmychn\u0105\u0142. Chcia\u0142am polecie\u0107 za nim, ale za\u0142atwi\u0142a mnie grawitacja. A zaraz potem sentymentalizm.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142 taki czas, kiedy chodzi\u0142am boso po mie\u015bcie. Moje stopy pozna\u0142y faktur\u0119 chropowatych p\u0142yt chodnikowych i wylanego, g\u0142adkiego asfaltu. Do\u015bwiadczy\u0142y nier\u00f3wno\u015bci i dziur na wszelkich miejskich p\u0142aszczyznach. Poczu\u0142y dotyk ziemi. Zanurza\u0142y si\u0119 w trawie. Pi\u0142y deszcz i skaka\u0142y po ka\u0142u\u017cach. Biega\u0142y po \u017cwirowych, parkowych \u015bcie\u017ckach. Zapada\u0142y w miejskim, chlapowatym \u015bniegu. Marz\u0142y zim\u0105 i grza\u0142y si\u0119\u2026 <span class=\"read-more\"><a href=\"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/2020\/09\/27\/dzikuska\/\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej &raquo;<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-1028","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1028","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1028"}],"version-history":[{"count":58,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1028\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1089,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1028\/revisions\/1089"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1028"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1028"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/snujemisie.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1028"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}