Nieco więcej
Ostatnio mnie tu miniej, bo padam rażona zmęczeniem zaraz po tym, jak moi chłopcy zamkną powieki, a oddech ich nabierze znamion miarowości. Teraz też bym najchętniej padła, ale wpadłam tu, by było mnie nieco więcej. Jeszcze półtora dnia do powrotu małżonka i jest szansa, że złapię deko odpoczynku. Albo nawet kilo. Kto wie. Może być… Dowiedz się więcej »