Niepokój
Zaczyna się pomiędzy żebrami. Atakuje płuca, przydusza. Rozprzestrzenia się w górę, obejmując partiami po kolei tors i szyję. Lubi zaciskać ramiona, przytrzymywać chwilę i puszczać, jakby potrzebował wprawić mnie w ruch. Przypomina ośmiornicę. Otula mackami. Tworzy z ramion obręcz zaciśniętą wokół żeber. Ciężką głowę kładzie na piersiach, jak zmęczony tobół. Kiedy próbuję się go pozbyć,… Dowiedz się więcej »