Znikanie babci
Moja babcia znikała po kawałku. Każdego dnia było jej coraz mniej, choć na początku trudno było to dostrzec. Zdarzały nam się wtedy krótkie momenty, kiedy widzieliśmy to wyraźnie, przez chwilę, która zaraz mijała. To było wtedy, kiedy spojrzenie padało pod odpowiednim kątem lub kiedy światło odpowiednio ułożyło się na babcinej głowie. Bo babcia znikała od… Dowiedz się więcej »