Zatkany

przez | 9 września 2021

Cały świat wydaje mi się dziś zatkany. Jak wielka wanna pełna wody. Wydarzenia chlupoczą o emaliowane brzegi przy każdym ruchu kąpiącego. Woda pryska na naderwaną zębem czasu i dziecięcą ciekawością tapetę.

Albo jakby świat się zakorkował niczym wylotôwka z Warszawy w piątek wieczorem. Każde wydarzenie sunie powoli za poprzednim, przystaje, czasem trąbi. Wszystkie tłoczą się niecierpliwie, bezstłuczkowo napierają, oczekują. W końcu przecisną się przez wyjazd i ruszą szybciej, by gdzieś zdążyć. Albo się spóźnić.

Być może chodzi tylko o to, że mam zatkany nos. A jego czubek bywa całym moim światem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *